22 lutego 2006, 11:34
(List #7)
Z TEGO NA OGÓŁ SIE WYRASTA!
ja zawsze bylam grubasek, w 6 klasie wazylam 70 kg, a tez lubilam sie ruszac, wsrod mojej rodziny i kolezanek tez byly pulchniutkie dziewczynki, teraz zadna nie ma nadwagi (ok 18-20 r.ż. wszystkie zaczełyśmy gubic tłuszczyk)ale pozostała mi tzw. budowa grubej kości) dzieci w wieku twojej córki czesto wcinaja chipsy, batony i napoje gazowane(to głównie jest w sklepikach szkolnych), watpie aby córka miała juz motywacje i silna wole aby schudnac, jest za mała. ty postaraj sie ograniczyc jej te tłuszcze w obiadach babci,dawac do szkoły wiecej "zdrowych zapychaczy", zapisz ja na basen. daje gwarancje, ze to poskutkuje (o ile jest zdrowa, zadnej cukrzycy itp) pogadaj z lekarzem, z babcia.
ja mam teraz 28 lat i przytylam 10kg z powodu ciezkiej depresji, przez ostatnie 10 lat nie przekraczalam 63kg,bez zadnych diet.
pozdrawiam, wierze, ze sie uda!