Nowy temat Lista tematów


Temat:

Jak postępy na Diecie Vitalii?



kasjot

Dołączył: 2005-09-13

Miasto: Wrocław

Listów: 55

10 października 2005, 22:32 (List #1)
Za 3 dni minie miesiąc na diecie Vitalii. Schudłam około 5 kg. Ostatnio jednak mój zapał opadł i nie mogę się powstrzymać od podjadania: tu trochę precelków, tu jakieś truskaweczki. Co prawda 4 precelki to nie jest zabójcza dawka kalorii, ale jak się tak zacznie więcej zbierać w ciągu dnia to moje efekty miesięcznej diety zostaną zniweczone. Na początku było łatwo, a teraz widzę, że coraz mniejsza motywacja z mojej strony. Jak jest u Was? Dodam jeszcze tylko, że zostało mi koło 19 kg do zrzucenia, ale jak tak dalej pójdzie, to nie wiem czy mi się uda :frowning::smilie11:

Kata26

Listów: 9

11 października 2005, 10:37 (List #2)
niestety podobnie tylko, że ja jestem na diecie od 2 tygodni i jak po pierwszym schudłam 1,5 kg tak w tym tylko 0,5:confused: I żeby mnie to zdopingowało do intensywniejszej walki?! - a skąd- ostatnio z żalu zjadłam batonika:angry: Najchętniej dałabym sobie po łapach! nie wiem jak sie zmobilizować...Ale wciąż będę próbować i trzymam kciuki za powodzenie naszej "akcji":smile: Pozdrawiam
Pasek wagi

aniarelka

Listów: 21

11 października 2005, 20:51 (List #3)
Ja tam nie wierzę w kompletny reżim podczas stosowania diety, bo po dłuższym czasie takie unikanie wszystkich smakołyków jedynie zniechęca człowieka do dalszego odchudzania. Osobiście "rekompensuję" sobie wszystkie wybryki jedzeniowe wzmożoną aktywnością fizyczną - ostatnio np. w niedzielę naszła mnie straszna ochota na ciacho, ale za to później pojeździłam na rowerze przez 2 godziny, żeby spalić dodatkowe kalorie. Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie takie drobne odstępstwa od diety, to jedyny sposób, żeby przy niej wytrwać przez kilka tygodni, czy miesięcy. Pozdrawiam i trzymam kciuki
Pasek wagi

Sylwia

12 października 2005, 15:10 (List #4)
Tak samo miałam w weekend!! na obiadek zjadłam sałatkę z brzoskwiń, a potem poszliśmy z przyjacielem na biebieżkę rowerową. Zrobiliśmy prawie 40 km. Wtedy uznałam, że zasłużyłam na lody... :laughing: wczoraj specjalnie zjadłam mniej na obiad i wrąbałam połowę małego Grycana. Jeszcze mnie mdli, bo jak się przez dłuzszy czas nie je słodyczy, to potem dziwnie smakują. Dodają czegoś do tego, czy co?

basia32

13 października 2005, 11:10 (List #5)
U mnie jest podobnie. Prawie pierwszy miesiąc za mną i pierwsze pięć kilogramów mniej. Tak naprawdę do tej pory nie miałam problemów ze słodyczami i z podjadaniem, ale ostatnio tego mi brakuje. Myślę, że u mnie jest to spowodowane comiesięczną przypadłością, bo zawsze wtedy mam ogromny apetyt na słodycze. Staram się ich nie jeśc, ale teraz nie umiem sie powstrzymać i jakiegoś batonika mam na sumieniu. Z tym, że nie martwię się bardzo z tego powodu. Zostało mi do schudnięcia jeszcze 20 kilo i wiem, że mi się uda, bo poprostu ta dieta jest ok. A małe szaleństwo od czasu do czasu -:hot::hot::hot:!!!. Ważne żeby pamietać, dlaczego chce się schudnąć, to motywacja zawsze się znajdzie. Nie wolno się poddawać. Przecież miło jest wcisnąć się w ciuchy, które się nie dopinały lub coś tam z nich wystawało, albo gdy widac efekty diety. To naprawdę jesy super i nawet świat wydaje się kolorowszy. Pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki :wink:

kasjot

Dołączył: 2005-09-13

Miasto: Wrocław

Listów: 55

13 października 2005, 19:37 (List #6)
Dziękuję dziewczyny za wsparcie. Mój poziom motywacji do dalszej pracy nad zbędnymi kiloramami znacznie się podniósł. Znaczące jest dla mnie również to, że osoby z otoczenia zaczynają dostrzegać te 5 zrzuconych kilogramów, a raczej ich brak. Większość więc wie już, że jestem na diecie, więc głupio by było teraz wrócić starej wagi. Poza tm chodzę sobie po sklepach z fajnymi ciuchami i oglądam takie, które bym kupiła gdybym miała te kolejne 19 kg mniej. No i jeszcze spoglądam na stare ubrania do których wchodziłam i na zdjęcia sprzed 4 lat, na których wyglądałam całkiem szczupło. Trzymam za wszystkich kciuki.:smiley24:

22 października 2005, 15:37 (List #7)
:hot:

jarosz1975

Dołączył: 2005-10-25

Miasto:

Listów: 1

25 października 2005, 11:58 (List #8)
czesc,
ja wlasnie zamierzam rozpoczac odchudanie z vitalia i mam nadzieje ze tym razem sie uda. po przeczytaniu Waszych watkow jestem dobrej mysli :smiley24:
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

zyta1977

Listów: 10

5 listopada 2005, 18:34 (List #9)
Ja sie zastanawiam, w koncu 50zl na miesiac to sporo pieniedzy,zwlasza ze diety sa drukowane w prawie kazdym czasopismie kobiecym. Czy warto??
Pasek wagi

elohia86

Dołączył: 2011-07-14

Miasto: Warszawa

Listów: 154

7 sierpnia 2011, 18:00 (List #10)
warto.
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.