Nowy temat Lista tematów


Temat:

chce schudnąć tylko 5kg i nie mogę



Ewa

10 lutego 2006, 22:39 (List #1)
powiedzcie mi kochane jak ja mam to zrobić, bo już się załamuję, intensywnie cwiczyłam przez około 3 tygodnie (30min bieg +15 min cw.) trzymałam diete czyli zero słodyczy i tłuste też ograniczam, oczywiście jem razowy chlebek i jabłka, ale przed odchudzaniem ważyłam 71, no a teraz 70, no bez przesady ale po 3 tyg.powinny być lepsze rezultaty:smiley23:

IWOTNA

Listów: 136

10 lutego 2006, 23:00 (List #2)
spokojnie każdy organizm reaguje inaczej --- moze miesnie teraz przyrosły?Jak tak to dobrze --bo to one odpowiadają za spalanie -- a efekt Będzie dłuższy i ładniejszy!!!
Pasek wagi

remigius

10 lutego 2006, 23:10 (List #3)
Łamiesz mi psychę! 1. Tracić, badź przybierać na wadze należy maksymalnie 0,5 kg/ tydzień!!! te 3 tygodnie to jest nic. Dieta ma być na zawsze. Po kilku miesiącach możesz oceniać, nie po 3 tygodniach!!! 2. Waga nie jest najważniejsza! Tłuszcz waży mniej, ale wygląda paskudnie! Więc możesz się pozbyć tłuszczu, lepiej wygladać a równocześnie ważyć nawet więcej! Mięśnie ważą. Patrz w lustro przede wszystkim! 3. Niewierz w ogłupiające diety cud! Dieta to jest czysta matematyka! Możesz się odżywiać super lightową żywnością, ale przekraczając bilans kaloryczny (zapotrzebowanie kalorii na dzień) i będziesz tyć!!! Tak, więc policz ile masz zapotrzebowania, a ile spalasz w ciągu dnia. Od otrzymanej sumy odejmij od 200-500 kal dziennie, ale nie więcej! Czysta matematyka! Licz to co jesz i myśl. Pozdrawiam!

illuminori

11 lutego 2006, 00:33 (List #4)
remigius, nie zgadzam sie ze nalezy tracic minimum 0,5 kg na tydzien, moze byc nieco wiecej moim(i pewnych specjalistow) zdaniem

gosia

11 lutego 2006, 01:24 (List #5)
:crying:Jestem pełna podziwu,a zarazem zazdroszczę tych zgubionych kg.Ja ważę obecnie 75kg.,a było już tak pięknie/69kg./ale wówczas pracowałam po 14godz.na dobe i nie miałam czasu na frykasy i nudę.Teraz bardzo się martwię,że już nie zdołam spaść do tak niskiej wagi:frowning:

Justyska23

Dołączył: 2006-01-17

Miasto: Wrocław

Listów: 8243

11 lutego 2006, 02:39 (List #6)
a ja tam sie waga nie przejmuje. chociaz poszla znowu w gore, za to w pasie schudlam, hehhe i jest ok, powoli, byle do celu :hot:
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Gabisia

Listów: 411

11 lutego 2006, 07:58 (List #7)
MOja waga juz od bardzo dawna stoi w miejscu... ale za to widze, ze po cwiczeniach sylwetka mi sie ładnie kształtuje...:)... To mnie bardzo cieszy...:) NIe poddawaj sie... ważne nie jest to ile ważysz, ale na ile wyglądasz...:)... Dasz rade... wierzymy w ciebie... Tylko troszkę cierpliwości...;)
Pasek wagi

Nattina

Dołączył: 2006-01-17

Miasto: Pod Bukami

Listów: 1089

11 lutego 2006, 08:54 (List #8)
Przychylam się do zdania poprzedników. Patrz w lustro, zmierz się w talii, biodrach i innych newralgicznych punktach .Waga często kłamie. Byc może zwiększyłaś masę mięśniową...:smilie1:
Postanowienie noworoczne: wrócić do wagi 65 i nie przytyć
Pasek wagi

remigius

11 lutego 2006, 12:23 (List #9)
Illuminorii jeśli "obcinamy" więcej kalorii np: 1000, to jest zbyt drastyczne! Ja się trzymam diety fitness/kulturystyka, nie diety cud robiącej wode z mózgu i powodująco frustracje. Najgorsze jest to, że człowiek chodzi cały dzień głodny. Nie ma na nic siły! Bardzo często rzucają się wieczorem takie osoby na jedzienie. Poprostu z wygłodzenia organizmu.. Trzeba dostarczać regularnie, troszkę mniej kalorii niż potrzeba do funkcjonowania. Najlepiej co 3h! Tak, żeby nie było spadków glukozy w organiźmie. Moim zdaniem najgorsze co można zrobić to: 1. jeść 1, 2 razy dziennie zamiast 5,6 2. obniżać po 1000kal 3. Zjadać więcej niż organizm spala Robiąc takie błędy, rzadne super jedzenie, bez tłuszczu nie pomoże

11 lutego 2006, 12:30 (List #10)
:smiley12:
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.