Napisano 9 miesięcy temu
(List #31)
Ja jestem kolejną gruszką... chociaż według mnie odrobinę to się u mnie miija z prawdą.
Wszystkie nastolatki, mające wspólny cel, chętne do wzajemnego wspierania się i konstruktywnego motywowania, łączmy się :)
Napisano 9 miesięcy temu
(List #31)
Ja jestem kolejną gruszką... chociaż według mnie odrobinę to się u mnie miija z prawdą.
Napisano 9 miesięcy temu
(List #32)
Ja jestem klepsydrą, ale jakąś taką niewydarzoną c:
Moi nie wiedzą - ale zawsze byłam niejadek, więc skubanie ich nie przeraża. Tylko tata się śmieje, że jestem ortorektyczką, jak 20 minut oglądam tabele wartości odżywczych na puszce z groszkiem :d
Napisano 9 miesięcy temu
(List #33)
nie ;p
Napisano 9 miesięcy temu
(List #34)
Moi wiedzą,ze się ograniczam. Moja mama zawsze powtarza,że mogę jeść normalnie,tylko muszę biegać i nie jeść żadnych słodyczy. A kupuje sobie,bratu i tacie.I wtedy ja muszę się powstrzymywać,a to jest trudne.Każda z nas to wie.;p Z jednej strony mnie wspierają,a z drugiej tylko utrudniają;/ mam wrażenie,że nam gruszką jest trudniej schudnąć. Też macie takie wrażenie?
Napisano 9 miesięcy temu
(List #35)
moi wiedzą, bo chodzę do dietetyczki. nawet się cieszą bo przez to gotuję i bardzo dobre rzeczy haha.
a ja właśnie mam pojęcia jaki mam typ sylwetki:< ramiona i cycki w normie, dość krótka i wąska talia, wysoko dość szerokie biodra, uda takie pośrednio, nie duże ale jestem tancerką wiec mieśnie -.- i szczupłe łydki. eh, jak macie jakieś pojęcie to dajcie znać;)
Napisano 7 miesięcy temu
(List #36)
ja jestem jabłkiem.. ;/ z rodzicami nie mam problemu, w sumie mama nawet mówi, że powinnam schudnąć, ona sama waży ponad 10 kg mniej ode mnie (no ale jest o jakieś 6 cm niższa) razem ćwiczymy A6W tzn. dzisiaj dopiero 2 dzień, ale już wcześniej doszłyśmy do połowy... mam nadzieję, że tym razem ten mój zapał nie okaże się słomiany ;/
Postanowienie noworoczne: być zadowoloną ze swojego ciała
Napisano 5 miesięcy temu
(List #37)
W sumie to moja mama powiedział mi, że przytyłam i to ona wywiera na mnie lekką presję. Gdyby nie jej troska to pewne bym się toczyła, nie chodziła ;p Jest ode mnie wyższa i o 5 kg chudsza...taki trochę obciach kiedy mam "wpada" w twoje spodnie...
Napisano 5 miesięcy temu
(List #38)
Moja mama wie, choć do diet jest uprzedzona, dzięki mojej kochanej siostrze, która po swojej diecie chciała chudnąć jeszcze, i jeszcze, i jeszcze, aż jej BMI zaczęło wskazywać "piękne i śliczne" wychudzenie. Ogólnie, w mojej najbliższej rodzinie nie ma osoby, która by nigdy nie miała nadwagi, więc wszyscy przez to przechodzimy/przechodziliśmy.