Napisano rok temu
(List #2)
Dobra to ja zacznę:
1.imię - Daria
2.data urodzenia - 04.01.1984
3.czemu mam akurat taki nick. - taki sentyment
To był pierwszy nick, który wymyśliłam będąc jeszcze w podstawówce...
rn
4.miejsce zamieszkania(województwo). - obecnie Wrocław (i zanosi się, na to, że na dłużej)
5.moje zainteresowania. - z tym pytaniem mam problem: bo ja mam strasznie "słomiany" zapał - dziś interesuję się tym, jutro czymś innym - wierna jestem tylko architekturze i dekoracji wnętrz
rn
6.stan cywilny - panna, partnerski związek, ślub w moje 30te urodziny
7.dzieci?czy chcę mieć?? - nie mam, bardzo chcę - najlepiej już, ale ponieważ nie wszystko można mieć "już", chcemy poczekać, aż będziemy mieli własne mieszanie (mam nadzieję, że kwiecień/maj 2011)
8.czym rnaktualnie się zajmuje - pracuję w pracowni projektowej,
9.co cenie w sobie najbardziej,a co w rninnych ludziach? - w sobie upór i pewność siebie (co mogło wyrosnąć z osoby, która zawsze powtarza "jak nie ja, to kto?", u innych cenię szczerość - nie lubię owijania w bawełnę...
10.czego nie lubię u siebie ,a czego u innych rnludzi - swojego uporu i pewności siebie ;) Żarcik, ale troszkę w nim prawdy jest... Nie znoszę swojego charakteru - muszę się ciągle pilnować, myśleć o tym, co mówię, analizować, żeby kogoś nie zranić... A to ciężka praca, u innych nie lubię "cwaniactwa" i obłudy
11.czy mam nadwagę/otyłośc.dlaczego moim zdaniem do tego rndoszło. - mam nadwagę, ogólnie jest mnie za "dużo"... A doszło do tego z kilku powodów - po pierwsze problemy zdrowotne, po drugie uwarunkowania genetyczne, po trzecie i najważniejsze - z mojej winy... 3 lata temu ładnie schudłam... i siadłam na laurach, zmieniłam pracę, mieliśmy b. duże zlecenie, pracowałam po 12-16h na dobę, nie było czasu na sport, jedliśmy w biurze - głównie pizze, gyrosy, etc i zaczęło się... Jak miałam dzień wolny, to odsypiałam zaległości, a sadełko nie spało, tylko się wiązało...
12.mój nr gg/mail - nr gg nie pamiętam (ostatnio rzadko z niego korzystam), mail: misiaczekdid@wp.pl
13.dieta godna polecenia. - nie da się jednoznacznie określić... Ja lubię diety typu "low carb" i sobie je chwalę, chociaż mają masę przeciwników, ale z drugiej strony, trzeba pamiętać, że każda dieta jest zbrodnią wyrządzaną samej sobie, więc kierując się rozsądkiem, trzeba wybrać "mniejsze zło"
14.dietarn której lepiej w ogóle nie próbować - wszystkie diety-cud, głodówki, monodiety składające się wyłącznie z warzyw i/lub owoców
15.doświadczenia związane z rnodchudzaniem - sporo by pisać... zaczęło się w LO - nie była to dieta odchudzająca, bo wtedy byłam szczupła, był to raczej rodzaj diety "żeby nie utyć", potem się zaczęła lawina - wyjechałam za granicę, zaczęły się problemy hormonalne i przytyłam strasznie... zaczęły się diety niskokaloryczne (nie miał mnie kto wtedy solidnie kopnąć, a dietetyk też chyba niewiele wiedział o dietach) i zaczęło się dalsze tycie... Na szczęście szybko się opamiętałam, podziękowałam pani dietetyk i zaczęłam sama się dokształcać... cd w punkcie 11
16.gdzie wybiorę się na weekend?? - zwykle do rodziców na wieś
- mamy tam z TŻ własny domek i tam spędzamy większość weekendów
17.trzy rnrzeczy które zawsze mam w torebce? - nie jestem typową kobietą - chusteczki nawilżane, aparat fotograficzny i ... taśmę mierniczą (taką budowlaną - zboczenie zawodowe)
18.bez czego nie mogłabym żyć? - chyba bez pracy...
rn
19.bez kogo nie mogłabym żyć? - rodziców, brata i TŻ
20.czy toleruje ludzi innych rnreligii??w jakim stopniu?? - uważam się za bardzo tolerancyjną osobę i jestem taka, dopóki ktoś nie próbuje mnie przekonywać do swojej religii (czytaj jeśli ktoś potrafi "wytrzymać" z moją religią, ja "wytrzymuję" z jego). Ogólnie jestem osobą, która nie lubi wtrącać się w cudze życie - nie interesuje mnie, co piszą brukowce o aktorach, politykach, itp...
21.jeśli jestem zdenerwowana, to... - przeklinam (niestety, spędzam za dużo czasu z budowlańcami...)
rn
22.nic więcej nie potrzebowałabym do szczęścia, gdyby - potrzebuję tylko zdrowia, z resztą dam sobie rada sama
23.gdziern czuję się najlepiej/najbezpieczniej?? - nie mam takiego "panic room-u"
24.gdybym mogła zmienić rnjedną rzecz w życiu,to byłoby to - lepiej wykorzystałabym czas spędzany z ludźmi, których już nie ma...
25.moje typowe śniadanie, obiad, kolacja. - nie wiem...
26.gdybym mogła zmienić jedno rndanie/potrawę/jedzenie, aby miała 0 kcal byłoby to... lody
27.jak rnwynagrodzę siebie kiedy dojdę do celu??? stawiam sobie małe cele i za nie nagrodą są lody... a gdy dojdę do ostatecznego celu sprawię sobie coś extra - może sesję fotograficzną?
28.co najbardziej rnmotywuje /mobilizuje mnie do walki o sylwetkę??? - odbicie w lustrze, wskazówka wagi i świadomość, że potrafię