Samotne połówki

  • Dostępność: Otwarta
  • Utworzona: 2 lata temu
  • Założyciel: diamond1
  • Członków: 12 osób

Jeżeli jesteś zakochana i TEN ktoś tego uczucia nie odwzajemnia lub nawet o tym nie wie--> zapisz się. Można się wyżalić, pogadać. To pomaga.

 

Nowy temat Lista tematów


Temat:

Moja historia


diamond1

Zdjęcie użytkownika

Dołączył: 2010-04-25 19:40:52

Miasto: Warszawa

Listów: 1

Napisano 2 lata temu

(List #1)

2 lata temu przyśnił mi się pewien chłopak ( że niby byliśmy razem i czułam, że kocha mnie). Ale to był tylko sen. Później zaczął mi się śnić częściej i zaczęłam sobie tak marzyć, że może kiedyś Go spotkam :D:D:D. Tak się nie stało. Zaczęłam się zastanawiać kto to może być, ale to nie był nikt kogo znałam. Myślałam, że wyobraziłam sobie chłopaka --> IDEALNEGO. Ale rok później jadąc autobusem spotkałam Go!!!  Widywałam Go raz w tygodniu. Miałam wrażenie, że zakochujemy się w sobie wzrokiem. Lecz nic o Nim nie wiedziałam. Nawet jak ma na imię.  Zakochałam się w Nim, lecz tego raczej nie powinnam mówić, bo Go nie znam. Nie wiem jaki jest i czy można się zakochać w osobie, którą się tylko widziało??? Pewnie zakochałam się tylko w swojej wyobraźni. Odkąd dowiedziałam się jak się nazywa, wiem o Nim więcej. Gdzie mieszka, gdzie chodzi do szkoły, jego rodzina nie była mi obca, a wszystkie dziewczyny wzdychają do Niego, więc jakie ja mogę mieć szanse??? Marna sprawa. Nawet nie mogę do Niego napisać, bo to głupie. Pomyśli, że znów jakaś dziewucha do niego wypisuje (mam Jego numer). A po za ty, tak bardzo mi na Nim zależy, że chyba wolę marzyć o Nim niż napisać i dowiedzieć się, że Go nie obchodzę...

Pasek wagi

Nasja

Zdjęcie użytkownika

Dołączył: 2010-07-27 20:31:03

Miasto: Nowy Sącz

Listów: 1

Napisano rok temu

(List #2)

hej :)
Kurcze zaciekawiła mnie Twoja opowieść ;) I jak zmieniło się coś po tych 3 m-cach? Pogadałaś z nim?
Może ten sen jednak był jakimś znakiem? ;>
pozdrawiam :)

Pasek wagi

zagrubaania1982

Dołączył: 2010-08-29 15:54:02

Miasto:

Listów: 2

Napisano rok temu

(List #3)

hej, ciekawa ta twoja historia.  

wiesz wierze w sny i uwazam, ze to musial byc dla ciebie jakis znak. 

powiedz jak sie to dalej rozwija. nawiazaliscie jakis kontakt ze soba?

TakeItEasy

Dołączył: 2011-03-01 21:25:21

Miasto: Sochaczew

Listów: 1

Napisano rok temu

(List #4)

Witam :)

widze ze w tej grupie dawno nikt nie pisal i nie za wiele tu sie dzialo ale ostatnio mam ochote sie poprostu komus wygadac a nie mam komu:)

otoz , moja historia zaczela sie juz z dwa lata temu. siadywalysmy z kolezanka na krawezniku przy ulicy[nie ruchliwej]na ktorej miszka moj obietk westchnien. kiedy tak przesiadywalysmy nie raz go spotykalam , przechodzil tammtedy co dziennie , z czego sie bardzo cieszylam bo przy okazju zapraszal nas na piwo ;D . przez te dwa lata zakumplowalismy sie , mowimy o sobie przyjaciele, ale caly czas nie moge chlopaka rozgryzc. nie wiem czy on jest w stanie kogos pokochac. oczywiscie nie wie o tym ze sie w nim podkochuje, jest dla mnie calym swiatem , caly czas zastanawiam sie co robi , jak sie czuje , kidy sie spotkamy znowu . wracajac do jego charakteru , to naprawde trudny typek i nie mam pojecia jakie ma swoje poglady na 'temty sercowe', jakos niegdy o tym nie rozmawialismy. jestem dla niego kumpela , razem sie smiejemy , wyglupiamy, gadamy o glupotach . spotykamy sie co weekend od piatku do niedzieli :) niestety razem z innymi znajomymi ;p  w tygodni nie za bardzo jest czas. dla niego wlasnie chce poprawic swoj wyglad , jest moja glowna  motywacja, wmawiam sobie ze kiedy juz dojede to tej wymazonejj wagi wszystko sie zmieni :) boje sie mu powiedziec co do niego czuje , bo to moglo by zniszczyc nasza przyjazn, a nie wiem nawet co on mysli o mnie :) ale watpie zebym mu sie podobala, nie jestem zbyt ladna , za to gruba x_x caly czas mam przez niego doly bo wszystkie laski na niego leca , przez te dwa lata chodzil juz z paroma , na szczescie dla mnie nie zabalowal z nimi dlugo ;P . ale pametam ze te okresy byly dla mnie katorga. caly czas sie w nim bujam i moze kiedys sie zejdziemy , ale to dopiero jak zrzuce te przeklete kilogramy :) ah te marzenia...

Pasek wagi