Napisano 2 lata temu
(List #41)
Cath, ja tez tak lubie, nie jestes osamotniona - takie szalenstwo daje niezwykle poklady energii i dobrego samopoczucia ;D
Mamy 10 tygodni by osiągnąć sukces!!!
Napisano 2 lata temu
(List #41)
Cath, ja tez tak lubie, nie jestes osamotniona - takie szalenstwo daje niezwykle poklady energii i dobrego samopoczucia ;D
Napisano 2 lata temu
(List #42)
Tak! Dokładnie! A szczególnie z ulubioną muzyką i do tego śpiewanie, którego już mój tata ma pewnie po dziurki w nosie. xD Bo ja nie umiem śpiewać, ale lubię. xD
Jej. Nie jestem sama. ;D Jak mam dobry humor, to to jest nawet przyjemniejsze od biegania, roweru, czy skakanki.
Napisano 2 lata temu
(List #43)
Podnoszę wątek - czy ktoś tu jeszcze jest?:)
Wczoraj: 8 minutes ABS, 8 minutes LEGS, 100 brzuszków.
Napisano 2 lata temu
(List #44)
Osz!... Myślałam, że NIKT już się nie odezwie!... (bo ileż można pisać sama ze sobą -.-')
Ja wczoraj "odwaliłam" kolejny dzień a6w, przysiady, ćwiczenia aerob. na uda (leżące) - dziś jeszcze wzbogacę o brzuszki i 30min hula-hop (może więcej - zależnie od chęci i czasu)
Napisano 2 lata temu
(List #45)
Cześć laski... ja od 4/5 dni ćwiczę codziennie po przeszło 100minut :) dawno tu nie zaglądałam ^ ^
Postanowienie noworoczne: Będę Chuda < 3 ! Taka śliczna...
Napisano 2 lata temu
(List #46)
Brawo! 100 minut, wow ;D Do niedawna jeszcze bym nie uwierzyła, że tyle mozna, ale sama, jak się brałam na a6w i hula-hop, to mi tak zlatywało, z półtorej godzinki do dwóch ;]
Czekam, aż mi @ przejdzie, będę mogła wrócić do ćwiczeń.
Napisano 2 lata temu
(List #47)
a ja mam @(domyslam sie ze to okres) i nie moge cwizyc chociaz dzis baba od w-fu mnie wykonczyla kazac mi przez 45 minut grac w ping ponga troche pobiegalam po pileczke:P
Napisano rok temu
(List #48)
Ja robię tak:
25 brzuszków rano i wieczorem. J
Kiedy siedzę lub stoję napinam mięsnie brzucha i pupy.
Godzina na Rolleticu.
A jak będzie ciepło, to będę biegać do okoła lasu ( a przyznam, ze obwód to więcej niz 10 km :D )
Napisano rok temu
(List #49)
witajcie, ja mam 41 lat, i na nic nie mam siły rowerek stacjonarny 40 min i padam