Dołączył: 2011-11-11 23:01:10
Miasto: Poznań
Listów: 2
Napisano 6 miesięcy temu
(List #2)
Hej! Też jestem nowa... Nasze problemy są tylko stopniowo zbliżone, na pewno chcę schudnąć. Poza tym, jestem uzależniona od jedzenia. Podobnie jak napisałaś - objadam się w trakcie siedzenia przed komputerem (np. teraz jem nutelle ze słoika), oglądania filmu, czytania itp. Moje problemy zaczęły się w momencie chorobliwego odchudzania. Wówczas to, zaczęłam co jakiś czas się objadać. Powiedzmy raz na dwa tygodnie napychałam się do granic wytrzymałości, po czym kolejnego dnia nic nie jadłam. Z czasem zdarzało się to coraz częściej, później wpadłam na pomysł wymiotowania. Wiem, to bardzo głupie, jednak jeszcze mnie nie potępiajcie. Pozwólcie, że skończę. Wymiotowałam przez jakiś czas, pojawiły się problemy ze zdrowiem - włosy, zęby, cera. Długo walczyłam aby się z nimi uporać. Dzisiaj wciąż mam myśli, aby po takim napadzie pójść do toalety i się wyrzygać, ale przypominam sobie czasy walki o to żeby min. moja cera wróciła do normalności (miałam trądzik, który leczyłam dermatologicznie, przez pół roku biorąc tabletki, a brzydka buzia to naprawdę ogromny powód do złego samopoczucia i niechęci wychylenia głowy poza próg domu). Dlatego też tego nie robię.
Moim problemem jest samoakceptacja. Ważę teraz tyle ile przed moim odchudzaniem, czyli tyle ile powinnam przy swoim wzroście, jednak uważam, że to zdecydowanie za dużo. Nie potępiajcie mnie proszę. Chcę schudnąć tylko 4-5 kg. Nie więcej! Być może będąc tutaj z wami nauczę się samodyscypliny i zaprzestanę rzucania się na jedzenie (to jest największy problem! wcześniej się to nie zdarzało, nie myślałam o jedzeniu, teraz stanowi ono centrum mojego życia, a to bardzo żałosne), a może lepiej - nauczę akceptować sama siebie.
Póki co, patrząc w lustro widzę dwie parówki zamiast nóg i pyzatą buzię. :/
jamaica93, przyjmuję wyzwanie. Chciałabym się wreszcie poczuć dobrze w swoim ciele. Zaczynam od teraz! Nutella do kosza! xD