dziś ciężki dzień i wieczór....... a tym bardziej ze od kilku dni jest tak ze w nocy sie budzę i spać nie moge (i kręcę sie z lewej na prawo i tak w kółko) i to trwa tak do 7- 8 rano a poźniej moge troche pospać ale to juz nie jest to samo
a dziś wieczorem przychodzą znajomi do nas - mamy taką mała parapetówę - za bardzo to mi sie nie uśmiecha ale im dużej będe czekać i zwlekać z tym tym gorzej i cięzej mi bedzie - musze to jakoś przetrwać











