Ja sama jestem ciekawa czy to się sprawdza - ta teoria.
Pierwsza ciąża - nawet nie wiem w którym dniu cyklu zaszłam. Nie liczyłam wtedy dni płodnych, nie spieszyliśmy się z zajściem, po prostu nie zabezpieczaliśmy się. Po jakiś 3 lub 4 cyklach byłam w ciąży. Wyszedł chłopiec.
Teraz było trochę inaczej. Zależało mi bardzo by zajść w ciążę właśnie teraz, już. Obliczałam dni płodne i, idąc za radą koleżanki, "przytulaliśmy się" przez wszystkie te dni. Zaszłam od razu w 1 cyklu takich starań. Może za miesiąc okaże się czy to chłopczyk czy dziewczynka. Nie mam żadnych przeczuć.