Nowy temat Lista tematów


Temat:

Termin: Lipiec 2012



velonick

Dołączył: 2010-08-13

Miasto: M

Listów: 96

15 grudnia 2011, 13:32 (List #1)
Witam! Mam termin na 25 lipca 2012. Czy jest jakaś przyszła mama z terminem na lipiec 2012 r?
Postanowienie wakacyjne: rosnąć dla dwojga aż do porodu :)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Julietaaaa

moderator Vitalia.pl

Dołączył: 2011-02-27

Miasto: Wrocław

Listów: 873

15 grudnia 2011, 13:43 (List #2)

polecam kafetria.pl

 

 

Mam tam tez ulubione forum Mam..:) rewelacja!

Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Cailina

Dołączył: 2010-05-01

Miasto: Na Wsi

Listów: 2861

15 grudnia 2011, 22:05 (List #3)
Moj termin to 22 lipca.

Kenmei

Dołączył: 2006-03-12

Miasto: Kongsberg

Listów: 1028

15 grudnia 2011, 23:14 (List #4)
Witaj! Ja też mam termin na 25 lipca 2012 :D

 Jak się czujecie? Bo ja jestem wiecznie zmęczona i dopadają mnie mdłości.
Postanowienie wakacyjne: termin porodu 24 lipca
Pasek wagi

NovemberRain

Dołączył: 2009-04-17

Miasto: Rajska Wyspa

Listów: 1026

16 grudnia 2011, 09:46 (List #5)
No proszę a ja mam na 24 lipca :) ale się zgrałyśmy!
Postanowienie wakacyjne: zdrowo "rosnąć" :)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Kenmei

Dołączył: 2006-03-12

Miasto: Kongsberg

Listów: 1028

16 grudnia 2011, 17:47 (List #6)
Hej dziewczyny! Czy ten wątek się rozwinie? Nie ukrywam, że mam nadzieję na wspieranie się nawzajem. W końcu jesteśmy na tym samym etapie ciąży co wiąże się z podobnymi dolegliwościami, radościami i obawami.

 Napiszcie może na początek, która to wasza ciąża i jak się czujecie (jakie dolegliwości ciążowe macie).

 Ja jestem w ciąży drugi raz. Mam córcię 14 miesięczną, o którą staraliśmy się 8 miesięcy. O drugie bobo postanowiliśmy zacząć się starać na początku listopada tego roku :) I udało się za pierwszym razem. Aż nie do uwierzenia :)

 W pierwszej ciąży na początku nie miałam żadnych objawów poza powiększonym i bolesnym biustem. A teraz mam coraz częściej mdłości i to cały dzień...muszę w miarę często coś zjeść, bo na głodniaka mnie mdli. Tak samo po słodkościach. No i niektóre zapachy też wywołują u mnie odruchy wymiotne. Oprócz tego byle wysiłek mnie szybko męczy i jestem wiecznie niewyspana :) ale to miałam i w pierwszej ciąży.

 Oczywiście jak i na początku pierwszej ciąży boję się poronienia. Teraz nawet bardziej, bo dźwigam moją 9 kilogramową córę, która jest jeszcze za mała, żeby zrozumieć mój odmienny stan.
Postanowienie wakacyjne: termin porodu 24 lipca
Pasek wagi

Cailina

Dołączył: 2010-05-01

Miasto: Na Wsi

Listów: 2861

16 grudnia 2011, 20:40 (List #7)
Ja tez sie boje poronienia, bo ciagle naookolo o tym slysze. Nic nie zrobie, wiec staram sie o tym za czesto nie myslec.
To moje pierwsze bejbe i nasze starania zajely nam niewiele czasu (3 miesiace), w sumie to dopiero w cyklu, w ktorym zaszlam tak na prawde obliczylam sobie dni plodne i dzialalismy, wczesniej to spontan. Wiec jako tako od razu sie udalo co mnie cieszy, bo tyle sie nawet tu na vitalii czyta o problemach z zajsciem w ciaze.
A czuje to sie bardzo zmeczona i caly czas cos sie tam dzieje w brzuchu, co jest dziwnym uczuciem. Poza tym to jestem hormonalna, mam nudnosci (ale bez wymiotow) i kazde inne objawy

NovemberRain

Dołączył: 2009-04-17

Miasto: Rajska Wyspa

Listów: 1026

17 grudnia 2011, 10:50 (List #8)
To ja napiszę trochę o sobie. O poronieniu wolę nie myśleć, mimo, że jestem "obciążona". Moja mama straciła 2 ciąże, jedną z bliźniakami w 16 tygodniu, drugą ok. 13. Przy mnie miała krwotok już w 4 tygodniu. Póki co, odpukać, wszystko jest ok, ale odetchnę z ulgą jak się skończy pierwszy trymestr. A co do dolegliwości - nie mam ich wcale. Zero nudności, wymiotów. Jem trochę więcej niż zwykle i śpię dużo i urosły mi piersi o 2 rozmiary :) niech już takie na zawsze zostaną! Miałam huśtawkę nastrojów, póki co mi przeszło. Aha, kompletnie nie dociera do mnie, że jestem w ciąży. Pierwszej ciąży.
Postanowienie wakacyjne: zdrowo "rosnąć" :)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Cailina

Dołączył: 2010-05-01

Miasto: Na Wsi

Listów: 2861

17 grudnia 2011, 11:34 (List #9)
NovemberRain do mnie by tez nie docieralo gdyby nie to, ze mam dziwne zachcianki jedzeniowe (chleb z dzemem zagryzany sledziem), a do tego ciagle cos sie tam na dole dzieje;-)

Kenmei

Dołączył: 2006-03-12

Miasto: Kongsberg

Listów: 1028

17 grudnia 2011, 14:36 (List #10)
Ooo tak! Huśtawki nastrojów też mnie dopadają i niestety najczęściej przy mojej pierworodnej...po prostu teraz dużo szybciej wyprowadza mnie z równowagi...ale staram się panować nad sobą.

 Zachcianek dziwnych jeszcze nie mam...ale czasem mam rzut na coś i po prostu MUSZĘ to zjeść....ostatnio zapachniało mi z kuchni kiszoną kapustą i zanim moja mama zdążyła zrobić bigos ja już jej trochę podkradłam tej kapuchy  :P
Postanowienie wakacyjne: termin porodu 24 lipca
Pasek wagi
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.