Nowy temat Lista tematów


Temat:

"Śluby kościelne są nieopłacalne "



skrzydlata

Dołączył: 2010-07-21

Miasto: Konin

Listów: 861

1 września 2010, 16:55 (List #31)
ta cudzołóstwo , jedna wielka ściema,,,,,,, u nas ostatnio w mieście aż huczało.....bo 5 zakonnic miało wypadek samochodowy i co się okazało? .....jak trafiły na SOR  to po zrobieniu badań okazało się , że wszystkie 5 miało spiralki :D
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Urszula531

1 września 2010, 17:21 (List #32)
Ja nigdy nie chciałam ślubu kościelnego. I dalej nie chcę. Tylko cywilny i w kameralnym gronie.

emka.

Dołączył: 2010-03-22

Miasto:

Listów: 494

1 września 2010, 17:29 Edytowane przez emka. 28 lipca 2011, 02:12 (List #33)

 

Sliciak

Dołączył: 2007-08-27

Miasto: Hamak

Listów: 3030

1 września 2010, 17:54 (List #34)
śmiesza mnie wesela na 100+ osob. Głupota..tak jak pannanikt napisala-na zycie kasy nie ma, ale slub ludzie musza miec "prze",przeciez trzeba sie zaprezentowac znajomym, rodzinie!
na wsiach to juz tragedia, te mega wesela na setki osob, bo "tak wypada, tak trzeba"...wydac tyle kasy na 1,2 wieczory a potem kilka lat to splacac? nieeee. To ja juz wolalabym fajnie wyposazyc mieszkanie, zrobic remont, niz wydac na jakas balange. ok, slub slubem, wesele weselem ale nie musi byc tak "hucznie"wcale, bo i po co?
Postanowienie wakacyjne: juz nigdy wiecej nie utyc do 70 kg.
Pasek wagi

cauliflower

Dołączył: 2007-08-24

Miasto: Gdańsk

Listów: 919

1 września 2010, 18:40 (List #35)
widzę, że z tematu o "cenach" ślubu, zszedł temat na to jaki kościół jest zepsuty i okropny. 
Jestem katoliczką, praktykującą i nie uważam się za osobę zaślepioną, albo taką która potrzebuje przebudzenia.  a niektóre komentarze naprawdę mnie zabolały. 
Kościół to nie tyle instytucja, co ludzie. Jeśli coś się w nim złego dzieje, to właśnie przez ludzi. 
Nie można uogólniać, że jak gdzieś znalazła się zakonnica ze spiralką albo gdzieś jest podejrzany ksiądz o niezachowywanie celibatu, to cały kościół jest zły ( z drugiej strony większość takich sensacji, to czyste plotki, nie wiem skąd tyle złośliwości w ludziach).
Z drugiej strony zastanawia mnie, że właśnie osoby, które odcinają się kategorycznie od kościoła, twierdzą, że nie chcą mieć z nim nic wspólnego, zawsze są najlepiej poinformowane i tak bardzo udzielają się w takich dyskusjach.


Postanowienie wakacyjne: Wreszcie wziąć się za siebie!
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Mój cel

emka.

Dołączył: 2010-03-22

Miasto:

Listów: 494

1 września 2010, 19:02 Edytowane przez emka. 28 lipca 2011, 02:12 (List #36)

 

 

Salemka

Dołączył: 2010-07-29

Miasto: Poznań

Listów: 5063

1 września 2010, 20:04 (List #37)
> Moja babcia kiedyś powiedziała mi tak, że wiara
> polega właśnie na tym, by wierzyć w coś co nie
> jest poparte faktami.

Ja nie potrafię! To się kłóci z wszelką logiką... Może mój umysł jest zbyt analityczny. Nie potrafię rozłączyć wiary i nauki... A nauka bądź co bądź opiera się na faktach i dowodach... Wiem jednak, że wielu ludziom wiara pomaga żyć. Daje cel naszej egzystencji. Ja nie potrafię uwierzyć, więc nie widzę sensu zmuszania się i udawania czegoś czego nie czuję. Dla mnie celem życia jest wykorzystanie go w jak najlepszy możliwy sposób :) Taki dający mi szczęście i nie szkodzący pozostałym. Żyj i daj żyć innym! A co będzie po śmierci? Dowiem się jak umrę :)
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Salemka

Dołączył: 2010-07-29

Miasto: Poznań

Listów: 5063

1 września 2010, 20:25 (List #38)
Co do apostazji - ja jestem przeciw. Nie chcę się afiszować ze swoimi wierzeniami czy też dokładniej ujmując ich brakiem. Jednak przy następnym narodowym spisie powszechnym - planowanym na 2011 rok powiem, że jestem agnostyczką.

A wracając do tematu. Również jestem zwolenniczką skromnych ceremonii ślubnych - tylko dla najbliższych - i późniejszego spotkania przy dobrym jedzeniu w jakimś nastrojowym miejscu.
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

penelopaa

moderator Vitalia.pl

Dołączył: 2009-08-15

Miasto: Rzym

Listów: 3303

1 września 2010, 20:41 (List #39)
Ja jestem ateistką, moj partner też i planujemy tylko ślub cywilny, ale że rodzina ogromna ( mój tata ma 6 rodzeństwa a każdy swoja rodzinę) ślub nie będzie taki skromny jaki sobie wymarzyłam; Ciekawa jestem skąd się wziął zwyczaj płacenia za sakramenty, moja siostra chrzciła dzieckowe Włoszech i ksiądz był zbulwersowany gdy siostra zapytala go, ile kosztuje chrzest!
Postanowienie wakacyjne: Biegiem do celu!!! Wysportowane ciało, zgrabne łydki i brzuszek, piękna w drugiej ciąży:)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

wykrzyknikk

Dołączył: 2010-08-30

Miasto: Białystok

Listów: 1129

1 września 2010, 20:45 (List #40)
> hm...wytlumaczcie mi spokojnie, jak to sie dzieje,
> ze katolikow mamy w kraju prawie sto procent, a na
> tym forum jest tak duzo osob 'anty"? wszystkie
> osoby z tych 4 procent innych wyznan znalazly sie
> wlasnie tutaj?   jesli sie odcinacie od kosciola,
> mozecie juz jutro rano isc do kancelarii
> parafialnej i poprosic o apostazje. nikt Was nie
> zatrzyma na sile, a to bedzie dobre rozwiazanie,
> bo okaze sie ile naprawde jest katolikow w polsce.
> i nie mowcie "ze co ludzie powiedza". Bylas
> ochrzczona na sile, poszlas do komunii na sile-
> zmien to teraz. idz i sie wypisz. nie bedziesz
> musiala wiecej narzekac na ksiezy, a slub i tak
> masz zamiar wziac cywilny.



No ja akurat nie należę do żadnej religii, więc wypowiadam się z czystym sumieniem ;P
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.