17 stycznia 2012, 12:16
(List #6062)
Futura- to zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Co do kociaczkow to widzialam na fb:) Praktyki moje juz sie skonczyly. Niestety moje mdlosci i ranne wymioty mi nie pozwolily. Dyrektorka stwierdzila ze musi miec osobe ktora nie bedzie co 20 min. wychodzic z klasy. No i nic, siedze sobie w domku. A prace to nie wiem kiedy znajde. Teraz w ciazy, potem urodze, przeciez tak od razu nie pojde do pracy. No ale nic, naraie nie mysle, bo musze byc spokojna dla malenstwa:) Co do tesciow to wcale sie nie przejmuje. Szwagierka tez nic, nawet zwykle gratuluje nie powiedziala, nawet nie zadzwoni sie nie zapyta jak sie czuje,. JAkos nie mam z nia kontaktu. MAmy swoje mieszkanie, ale nikt nigdy nas nie odwiedza, zawsze to my chodzimy, czasami mam dosc, bo jestem zmeczona, albo chcialabym odpoczac, albo wyjsc na spacer. A tu trzeba np. isc. A oni nigdy nie przyjda. JAkies to wszystko dziwne dla mnie. A jak juz sie idzie to musze isc na caly dzien. JAk wyjde za wczesnie to obraza i tekst ze nie chce do nich chodzic. A ty Futura wiesz jak to w Hiszpanii. Obiad potem siesta, potem ewentualnie kawusia. No wiec my idziemy o 13 i wychodzimy o 23. Toz to kurna caly dzien stracony i nuuuuuuddaa. Bo oni spia, a ja sie nudze z mezem. Maz nie spi siesty, na szczescie:):):)