Tak samo z makijażem. Choć całkiem możliwe, że nauczę się sama robić sobie makijaż na ślub.
Aaaa, no i dopiero jak tam polecimy, to zobaczę się z fryzjerką. Zrobi mi fryzurę próbną (mam taką nadzieję) i wedy będzie można ewentualnie stwierdzić, czy się nadaje czy nie. Jak nie to będę latać po hotelach i wypytywać o dobrą fryzjerkę





Ale czy zaufam tamtejszym ekspertom, to się okaże 


