Jak w temacie, wiadomo, ze kazda Panna Mloda chce wyglądac szałowo na swoim ślubie, powiedzcie mi jak bylo u Was, zaczelyscie sie odchudzac przed kupnem sukni, jak ją mialyscie (pozniejsze zweżanie) czy moze wogole nie przejmowalyscie sie swoją figurą bo macie taką zajebistą?:P Trzymacie wage dalej?:) Ja mam za dwa lata i 4 miesiace slub a juz mam schizofrenię w tej kwestii ;P
Postanowienie noworoczne: Usłyszeć - Japie*dolę, ale masz figurę! Zobaczyc jak opadają szczęki :D Poczuć w sobie moc!
ło masz tyle czasu że jeżeli chcesz schudnąć to zdrowa dieta i sport , nie żadne diety cud
nie brałam ślubu, ale wszystkie koleżanki przed ślubem jakoś 2 miesiące zaczynały się odchudzać , tylko jedna olała sprawę i byla na swoj ślub większa niż zwykle
12 lutego 2012, 10:34Edytowane przez Catario 12 lutego 2012, 10:36(List #3)
ja schudłam przed ślubem 10 kg, zajęło mi to 5 miesięcy. Sukienkę przymierzałam wcześniej i potem krawcowa w salonie mi ją idealnie zwęziła.Niestety stare nawyki i brak motywacji sprawiły że waga wróciła i znów jestem na diecie. Tym razem zamierzam utrzymać dobra wagę !!! :)
a ja jestem w trakcie ślub za pół roku, a ja dopiero zaczęłam dietę
tzn. zaczęłam gdy zobaczyłam 7 z przodu i wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że sama się doprowadziłam do takiego wyglądu. Poza tym chcę, by goście, którzy przyjadą na wesele z dalekich stron byli zachwyceni mną i moją figurą.
Postanowienie noworoczne: Schudnąć do 08.09.2012 15 kg .!!! :D
Ja zaczęłam odchudzanie dwa lata temu i sobie powoli chudnę :) Jak rok temu zaczęliśmy planować ślub to trochę bardziej się za siebie wzięłam. Sukienka już wybrana, z obecną wagą wyglądam w niej ok, ale chciałabym jeszcze do ściagania miary (czyli do czerwca) dojść do mojego celu na pasku....a już niedużo mi zostało :)