3 lutego 2012, 18:33
(List #64)
Super! :) Gratuluję ;)
Mój mąż oświadczył mi się w naszej ulubionej małej pizzeri. Umówiliśmy się tam, żeby uczcić jego podwyżkę w pracy. Dostałam od niego różę. Nie było to dla mnie nic nadzwyczajnego, bo często od niego dostaję kwiaty. Jemy sobie pizzę, rozmawiamy. I nagle on wyciąga z kieszeni pudełeczko :) Był taki przejęty, że zapomniał je otworzyć ;D Ręce mu się trzęsły. Wyjął to pudełeczko i szybko zapytał "Zostaniesz moją żoną?" :) Oczywiście się zgodziłam, otworzyłam pudełeczko, a on założył mi pierścionek na palec. Był o 3 rozmiary za mały, ale wcisnął :D hehe! A pierścionek trafiony w dziesiątkę pod mój gust. Z szafirkiem.
Postanowienie wakacyjne:
termin porodu 24 lipca