o tak mam to samo z Aqua di Gioa - najpierw ma pierwszy zapach, a potem zaczyna...śmierdzieć...
Myslałam, że to kwestia mojego ph i 'zapachu' skóry a tu widzę, że nie jestem jedyna
Ja powiem tak-specjalnie na ślub perfum na pewno kupować nie będę. Mam całkiem sporą kolekcję, większość to są raczej codzienne zapachy, więc do wyboru zostaje mi Dolce & Gabbana L`Imperatrice

albo Versace Vanitas

Na razie wygrywają te drugie (bo mam je krócej :P )
o tak mam to samo z Aqua di Gioa - najpierw ma pierwszy zapach, a potem zaczyna...śmierdzieć... Myslałam, że to kwestia mojego ph i 'zapachu' skóry a tu widzę, że nie jestem jedyna
Mój - Lanvin Jeanne :) Zakochałam się w tym zapachu. Lekki, nie przesłodzony i trwały. Przynajmniej na mojej skórze.