28 listopada 2011, 19:55
(List #21)
Jak czytam Wasze wpisy to mam wrażenie, że w innym świecie żyję. U mnie ksiądz nie brał żadnych opłat przy ustalaniu daty ślubu i godziny. Zapytał o miejsce zamieszkania mojego narzeczonego, porozmawiali o tamtejszym sanktuarium, potem podał nam wszystkie wymagane zaświadczenia, jakie powinniśmy przynieść. Umówił się na spisanie protokołu przedślubnego w terminie kiedy to on będzie w parafii a nie ktoś inny (u nas wypada to w terminie wakacyjnym). Mało to poprośliliśmy o to by proboszcz udzielał nam ślubu wiec i to sobie zaznaczyl przy dacie. Jeszcze raz podkreślam wszystko odbyło się bez żadnych opłat i w miłej serdecznej atmosferze.
Postanowienie wakacyjne: Czasu nie cofnę, ale kilogramy mogę :-)







