stazi to byl najczysztszy obraz naszego uczestnictwa w kosciele - bo sytuacja wymaga
moj ojciec to samo mowi i co wiecej - kazal sie trzymac daleko od takiej otoczki :P
nawet gdyby babcia sie obrazila a dziadek grozil wydziedziczeniem to nie wzielabym slubu dla nich. bo nie z nimi bede spedzac czas a ze swoim malzonkiem, i jesli jemu sie sprzeciwie i go przymusze do uczestnictwa w kosciele to taki zwiazek nie ma sensu bo go nie szanuje
drska jesli chcesz to nikt ci nie broni ale nikt mnie nie przymusi do nauk koscielnych i do klekania. poza tym ta godzinna w kosciele mnie zanudzi na amen


