Hmm, a to gdzieś jeszcze uczą tzw. metody kalendarzykowej? :P
My byliśmy na weekendowym kursie z bardzo sympatyczną, młodą kobietą. Absolutnie nie nawiedzoną. Wręcz może za mało nawet mówiła o kwestiach wiary, a więcej na tematy psychologiczne i przede wszystkim uczyła nas wstępnie metody antykoncepcji zwanej w skrócie NPR. Mężatka, z jednym dzieckiem, które, jak nam powiedziała, było w pełni zaplanowane i w odpowiednim dla niej i męża czasie. Wskaźnik Perla dla tej metody wynosi 0,2! I absolutnie nie mieliśmy żadnych testów pod koniec, ani nikt nas nie namawiał do tej metody.