U mnie było 100 osób i 10 butelek wina (nie zeszło całe:)). O ile pamiętam więcej czerwonego i głównie to zeszło. Półwytrawne i półsłodkie, bo ludzie na weselach niespecjalnie chcą pić wytrawne. Ja miałam Carlo Rossi i El soll - tanie i da się wypić. Na weselu nie ma co się bawić w konesera wina, bo tam głównie króluje wódka i ta musi być dobrej jakości, bo 90% gości ją pije i trzeba zadbać o żołądki tej większości, żeby goście wytrwali i nie narobili "szkód".. :P :) Poza tym miałam jeszcze piwo i ono zrobiło furorę wśród tych, dla których wódka jest za mocna, a wino zbyt ciężkie. Warto o nich pomyśleć. I kup sobie to wszystko w hurcie, to ugrasz troszkę na cenie. Albo w małych dyskontach - tam też bywają świetne promocje.
Ekskluzywnych alkoholi nie polecam o ile nie będziesz miała do tego barmana - kosztowna zabawa a i goście nie zawsze radzą sobie z robieniem porządnych drinków i piją jak leci albo wcale... :P