Temat: Jak porozmawiać z rodzicami o całoonocnej imprezie ??

edziaaaa

Dołączył: 2010-07-27

Miasto:

Listów: 103

1 sierpnia 2010, 15:00 (List #1)
Hej, piszę bo mam ogromny problem z nadopiekuńczością moich rodziców... Normalnie pozwalają bym wracała ostatnim autobusem o 23, wtedy jestem 23:20 w domu, ojciec wychodzi po mnie na przystanek bo nie chce bym sama chodziła... w ten weekend chciałam z moim chłopakiem pojechac w gór, ale z siostrą mojego ojca i ejj znajomymi, nie jechalibysmy sami, ojciec sie zgodził ale mama na drugi dzień jak sie dowiedziała to zrobiła awanture ze za chwile zajde w ciąze i tyle, nie dostane się na studia,a  mój chłopak mnie zostawi do tygodnia dwa bo uznała ze nasz związek dłużej nie potrwa, od razu spisała nas na straty :/ zrobiło mi sie z tego powodu bardzo przykro bo wiem ze mój związek nie ejst na tydzień czy dwa, już przez takie przechodziłam i sama wiedziałam ze one dłużej nie potrwają, teraz jest inaczej wiem zę mój mężczyzna mnie kocha nie mamy przed sobą tajemnic, potrafimy sobie o wszystkim powiedzieć wyżalić jesteśmy co prawda ze sobą 2mies ale ja i on mielismy sekret i w moim i jego przypadku to sprawa zdrowotna którą trudno powiedzieć obcej osobie a jednak tajemnic nie ma... Zrozumiałam ze mogli mnie nie puscić na weekend, choć byłaby tam, siostra mojego ojca nie byłabym sama no ale jednak nie... ja mam za 1,5mies 18lat, mój chłopak ma 23, w ten weekend on pojechał na impreze do kumpla bo miał wolną chate, też byłam zaproszona choć wolałam już nie pytać czy pyszcza mnie na te impreze bo pokłóciłam sie o ten weekend w górach, wiedziałam zę mamy na pieńku i mnie napewno po kłotni nie puszczą, za tydz szykuje sie kolejna impreza, a ja nie chce siedzieć w domu, ani też jechać na 2-3 godziny bo bede musiałą być o 23 a sam dojazd zajmuje godzine :/ wiec bede musiała isć jak wszystko będzie sie rozkręcać, zawsze jestem szczera z moimi rodzicami, nidgy ich nie zawiodłam z oni ciągle mnie pilnują jakby mi nie ufali, nie wiem jak z nimi pogadać, żeby mnie puścili, dodam że jestem bardzo uczuciowa i jak zaczynam sie z nimi kłócić to zaczynam beczeć, bo zawsze emocje biorą góre... nie rozumiem czemu nie potrafią doceń tego zę jestemz  nimi szczera i jechałabym tam samochodem ze znajomymi mojego chłopaka, wrócilibyśmy na drugi dzień koło 13-14 jak sie wszyscy wyspia i posprzątają... jak z nimi pogadać, przecież mogą mieć numer mojego chłopaka,a maja mój, moge dzwonić co godzine, on tak samo, moge dać namiary na tego kumpla u którego jest impreza... przecież zaraz bede miała 18lat i co jak bede ich okłamywać ze jestem u kolezanki na noc to bedzie lepiej, jeśli faktycznie sie nie zgodzą to nic innego nie zorbie tylko bede ich okłamywać , czego nie chce robić bo wole byż z nimi fair... dodam zę nidgy nie mieli ze mną kłopotów  szkole zawsze wzorowe zachowanie średnia w liceum ok 4,3 nigdy nie musieli sie martwić o oceny, bo przez cały rok siedze w ksiazkach i kuje :/ a oni nadal nie maja zaufania, nie wiem czy  moze rozmowa wraz  moim chłopakiem bedzie bvardziej skuteczna :/ doradźcie coś... nie chce znów siedzieć w domu !!!!!!!!
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

chromosomX

Dołączył: 2010-07-20

Miasto: Zimbi

Listów: 730

1 sierpnia 2010, 15:10 (List #2)
z tego co zrozumiałam to podstawowym argumentem Twoich rodziców jest obawa o to, że zajdziesz w ciążę? uświadom ich, że zachodzić w ciążę można również w każdym innym miejscu, nie tylko na imprezie czy dwudniowym wyjeździe.
Pasek wagi

edziaaaa

Dołączył: 2010-07-27

Miasto:

Listów: 103

1 sierpnia 2010, 15:24 (List #3)
myślisz ze nie mówiłam, powiedziałam ze jak bede chciała uprawiać seks to bedę to robić i w domu ( bo tak naprawde jest, i tutaj sie to odbywa) biore tabletki, mama o nich nie wie bo musiałabym jej powiedzieć ze współzyjemy, a ona z ojcem jest starej daty, jestem załamana, nie chce siedzieć w domu gdy inni się bawią :/a mojemu mężczyźnie zalezy bym z nim chodziła na takie imprezy no bo bycie ze sobą na tym chyba polega by razem chodzić na imprezy nie tylko na piwo i wracac o 23... :/
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

reeve

Dołączył: 2010-02-09

Miasto: nananaa

Listów: 320

1 sierpnia 2010, 16:39 (List #4)
moze zadaj im pytanie - "mamo, tato, czy zawiodłam kiedyś wasze zaufanie?". Skoro nie, to powinni Ci pozwolić na więcej luzu. Powiedz im to, że przecież niczego nie zrobisz głupiego, bo bardzo Ci zależy na tym wyjeździe. Może pójdź z nimi na układ? W sensie, niech sami się przekonają. No matko boska, nie mogą Cię trzymać uwiązanej całe życie. Przecież masz swój rozum, niczego głupiego nie zrobisz. Im bardziej się człowiekowi zabrania, tym bardziej tego chce. Jak wiadomo, zakazany owoc najlepiej smakuje ;) Jeżeli się nie wyszalejesz teraz, zrobisz to prędzej czy później. Nie mogą Cię trzymać w klatce w nieskończoność w końcu. Musisz im to uświadomić. Rozmową, dobrą i szczerą rozmową, żeby pokazać Twoją dojrzałość. Wiem, że w pewnym momencie może człowieka k*rwica strzelić, ale nie popełniaj podstawowego błędu - nie buntuj się. To najgorsze co może być, to dla nich potwierdzenie o Twojej (według nich) niedojrzałości.
Wiesz, będą gadać "nie, dopóki nie skończysz osiemnastu lat", ale potem zacznie się gadanie "nie, dopóki jeszcze mieszkasz z nami", a jeszcze później "nie, bo to my jesteśmy Twoimi rodzicami"... Znam takie przypadki ;) Jednak wiedz, że rozmowa i cierpliwość w tym momencie to jedyny sposób na to. Sama to przerabiałam ;)
Postanowienie noworoczne: musi w końcu się udać!
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Keri20

Dołączył: 2008-01-02

Miasto: Warszawa

Listów: 1324

1 sierpnia 2010, 16:46 (List #5)

hmmm jak dla mnie jesteś... zbyt grzeczna. Dlaczego pozwalasz, żeby Twój tata po Ciebie wychodził? Wiem, boi się, Ty pewnie też, ale w końcu muszą zrozumieć, że zaczynasz być dorosłą osobą. Rodziców trzeba wychować - tak, wychować. Musisz pokazać im, że nie jesteś już taką małą dziewczynką. Ja swoją przygodę z wychowywaniem rodziców zaczęłam od OŚWIADCZANIA im, że wychodzę. Były kłótnie, byly oskrażenia, ale trudno... w końcu się nauczyli, że wracam wtedy kiedy będę.

Zresztą ciężko mi powiedzieć - każdy jest inny (i nastolatka i rodzice) w tym wypadku niewiele pomożemy, musisz sama zanalizować sytuację.

U niektórych tupnięcie nogą się sprawdzi, u innych nie ...

Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

edziaaaa

Dołączył: 2010-07-27

Miasto:

Listów: 103

1 sierpnia 2010, 18:32 (List #6)
Bezsens... chcą po mnie przyjechać o 1 czy 2 w nocy :/ wszyscy bedą się bawić w najlepsze a Mała Edytka pójdzie do domu :/ przecież to nie fair, nigdy ich nie zawiodłam i nadal trzymia mnie na smyczy... wiem ze jestem za grzeczna bo zawsze robię tak jak oni chcą, ale jak pojade tam bez ich zgody to bedę miała przerąbane przez najbliższy rok plus do tego mój facet też będzie miał przerąbane bo jeszcze zabrobnią mi sie z nim spotykać pod pretekstem zę sprowadza mnie na zła drogę :/
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

edziaaaa

Dołączył: 2010-07-27

Miasto:

Listów: 103

1 sierpnia 2010, 19:03 (List #7)
Pomocy !! co mam zrobić, jak mam wracać o 1 z rodzicami to wole w ogóle nie jechac, a  mój facet znów bedzie się bawił sam, przeciez nie jade tam po to zeby przeżyć z nim upojną noc bo to mam tutaj na miejscu jak starszych nie ma w domu :( jestem w rozpaczy ;( beda mnie tak trzymac pod kloszem, b oni pierwszy raz szli na imprze jak mieli 21 lat :/
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

melkaaa

1 sierpnia 2010, 19:11 (List #8)
A może niech on przyjdzie i poprosi ich o zgodę ?

edziaaaa

Dołączył: 2010-07-27

Miasto:

Listów: 103

1 sierpnia 2010, 19:24 (List #9)
tez o tym myślałam, ale myślałam ze ja wpierw z nimi pogadam a on potem tylko dogra z nimi to gdzie bedziemy czy liadres, poda swój numer telefonu ...
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

niepokorna89

Dołączył: 2009-03-12

Miasto: Warszawianka

Listów: 4234

1 sierpnia 2010, 20:11 (List #10)
Edyta,pozwolisz swoim rodzicom,żeby zabronili Ci spotykania się z chłopakiem?
Potwierdzam,rodziców trzeba sobie wychować
Postanowienie noworoczne: 88kg do 14 lutego, 85kg do 4 marca :-)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel