Temat: Jak zaczac od nowa?

20dziestka

Dołączył: 2006-01-10

Miasto: Moje Miejsce Na Ziemi

Listów: 1997

11 grudnia 2009, 21:37 (List #1)
Kochane pare dni temu pisalam do Was w poscie pt "Mam dosc" teraz zrobilam sobie rachunek sumienia i doszlam do wniosku ze mojej winy tez bylo sporo ze doszlo do takiego stanu rzeczy ze maz mnie uderzyl w twarz a ja go popchnelam i powiedzielismy sobie i on mi i ja jemu tragiczne slowa! To ja powoli sie od niego oddalalam bo zamiast zajac sie mezem dzieckiem domem to szukalam kontaktu z kolega z pracy ktory tak naprawde ma mnie w dupie to ja zzamiast wrocic wesola z pracy do domu krzatac sie ze smiechem radoscia to wiecznie niezadowolona znudzona zmartwiona narzekajaca wiecznie mi bylo malo i zle a jak jakas impreza wyjscie i kolega to pelna euforia! Fakt ze moj maz przesadzil np slowami "co z Ciebie za matka" i " ty unikasz dziecka" bo to zabolalo najbardziej bo moj syn jest najwazniejsza osoba w moim zyciu  ale ja tez nie bylam lepsza przez to co napisalam....tak wiec obydwoje mamy cos na sumieniu a przy tym mamy mocne podwaliny naszego zwiazku naprawde strasznie sie kochamy az dziwnie sie ze potrafilismy tak do siebie sie zwracac skoro kazde z nas oddalo by zycie za siebie (szczerze to pisze) jak teraz zaczac od nowa? Co zrobic by nam bylo juz dobrze? Nie wiem co zrobic by sprostac jego wymaganiom i zeby on sprostal moim...bo np on chce zebym nie przeklinala ( ostatnio mi sie zdarzalo) ok z tym sobie poradze chce zebym nigdy juz nie palila (ogolnie nie pale ale ostatnio spalilam 2 paczki w sumie 1 raz w zyciu) ok tez nie bede palic ale ja np chce wiecej czulosci od niego wiecej czasu spedzonego tylko we dwoje typu kolacja wieczor przy tv seks itd a on czesto albo pracuje albo jest zmeczony a moja frustracja wtedy rosnie jak dlugo nie mam sie komu zwierzyc pogadac przytulic itd...i jeszcze jedno..jestesmy zaproszeni na jutro na impreze moj maz obiecal mi ze pojdziemy a teraz mowi ze bedzie po nocy i bedzie zmeczony i on nie idzie i zebym ja szla..i tak mi zalezy zeby pojsc bo chce poszalec poki moge pogadac sobie z kolezanka (to impreza u klezanki) a z drugiej strony znow nie bedziemy razem...ale i tak najwazniejsza jest sprawa ta wyzej prosze o porady
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Marmoladaa

Dołączył: 2009-03-03

Miasto: Gdańsk

Listów: 417

11 grudnia 2009, 21:46 (List #2)
Moim zdaniem powinnaś sam na sam poromawaić na ten temat. Moze jakaś lista swoich spostrzeżeń i zastrzezeń. Zastanów sie czy nie pójść z nim na terapie małżeńską. Moze coś takiego się sprawdzi. Przemyśl czy napewno tego chcesz...
Postanowienie wakacyjne: Schudnąc 6 kg i wygladądać seksi ^^
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

tusiaczekkk22

11 grudnia 2009, 21:50 (List #3)
jak zaczac od nowa ? kopnac sie w szlachetna czesc ciala, sporzec w lustro nago i powiedziec STOP!. No chyba ze cale zycie chce sie byc grubasem z obnizonym poczuciem wartosci.
Kazdy ma wybor ;)

tusiaczekkk22

11 grudnia 2009, 21:52 (List #4)
haha oj chyba nie do tematu :D:D:D myslalam ze chodzi o odchudzanie bo tu milion postow taki na dzien, wybacz :P

20dziestka

Dołączył: 2006-01-10

Miasto: Moje Miejsce Na Ziemi

Listów: 1997

11 grudnia 2009, 21:54 (List #5)
Marmolada ale czego czy naprawde chce? jesli chodzi o bycie z mezem to oczywiscie ze chce! A na terapie nie chce isc nie dlatego ze uwazam ze jest czyms zlym lub ze z gory uwazam ze to nic nie da ale z swoich osobistych powodow nie chce i koniec wierze ze damy rade sami tylko chcialam Waszych spostrzezen...
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

elvitalia

Dołączył: 2008-08-16

Miasto: Wrocław

Listów: 214

11 grudnia 2009, 22:11 (List #6)
Zacznij od używania polskich znaków i przecinków...

Ja z całego teksu zapamiętałam tylko tyle, że mąż Cię uderzył w twarz. Jak dla mnie w tym momencie małżeństwo byłoby skończone. Także nie wiem co Ci poradzić w celu jego ratowania...
Postanowienie wakacyjne: do wakacji schudnę 5 kg
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

iwoncita

Dołączył: 2009-03-02

Miasto: Liban

Listów: 3784

11 grudnia 2009, 23:17 (List #7)
dla mnie także nie ma co ratowac skoro wyciaga łapy..
Początkowa sylwetka Mój cel

vampirka

Dołączył: 2009-11-12

Miasto: Kraków

Listów: 356

12 grudnia 2009, 03:00 (List #8)
W końcu jakieś mądre rady dla tej pani - bo w poprzednim poście masochistki się wypowiedziały;P cóż.. niektóre chyba lubią dostać czasem w pape;P
Obecna sylwetka Mój cel

grubcia89

12 grudnia 2009, 07:14 (List #9)
Jesli to był jednorazowy wyskok, to ja bym jeszcze dała drugą szanse. Chyba "lepsze" to niż np zdrada ?? Piszesz, że się kochacie, więc nie ma co od razu kończyć związku.

20dziestka

Dołączył: 2006-01-10

Miasto: Moje Miejsce Na Ziemi

Listów: 1997

12 grudnia 2009, 10:59 (List #10)
ja tu widze jedna madra osobe grubcie reszta jest jak czytalam ostatnio w gazecie ze jak cos sie psuje wywalic i zamienic na lepszy model pewnie nie jestescie mezatkami a ja jestem i jest ono dla mnie bardzo wazne! Owszem gdyby maz mnie bil to napewno nie bylabym z nim ale on uderzyl mnie w twarz po tym jak ja uzylam wobec niego strasznych slow i go popchnelam i tez uderzylam w twarz...niestety jestesmy inteligentni po studiach mamy dobra prace dziecko dom ale gdzies nam po prostu odbilo i to i jemu i mi i chcemy byc nadal razem i zeby nic sie tkaiego nie zdarzylo znowu ja oczekiwalam od Was zebyscie mi poradzily co zrobic zeby bylo w naszym zwiazku lepiej ale widze ze to nie bylo sensu po prostu zaluje ze sie odezwalam na vitali na ten temat!
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel