nanuska6778 napisał(a):
No widzisz, Agunia, nie masz racji. Jestesmy razem prawie 16 lat, po slubie prawie 15. Dziecko 9 lat. I jest super. I nadal sie calujemy po katach, nadal jestem klepana po tylku:-p Po ulicy czasem chodzimy objeci, czasem za reke, a czasem nie. Nadal ze soba gadamy, pekamy ze smiechu. Sex jest, gdy mamy ochote. Ochota tez jest:-) No i nasza Princesa:-))) Kiedys bylo nam fajnie w dwojke, teraz w trojke. Oczywiscie, nie zawsze jest rozowo. Mamy swoje wady i "charakterki". Co sie zmienilo - kiedys byly fochy i ciche dni. Dzis stwierdzamy, ze szkoda na to czasu:-)aguuniek19889 napisał(a):
wlasnie dlatego dzieci wszystko pusja miedzy para, a potem cierpia bo rodzice sie rozchodza
Ja do tej histori dopisze historie moich rodzicow- blisko 23 lata po slubie, 3 córki, a wciaz sie pryztulaja, caluja etc:P
Ha i do dzis widac miedzy Nimi iskre;) - takich par niewiele jednak istnieja- potrafia godzinami ze soba rozmawiac , przebywac;) widac ,ze sa szczeslwi nawet po tylu latach:)
a Ja Sama jestemw zwiazku od 2 lat z hakiem:) roznie miedzy Nami bywa- ale to tez kwestia w duzej mierze moich porblemow ze soba i chyba tez mojego szczeniackiego wieku:P On ma nieco inen spojrzenie ma 7 + ale mysle ,ze obecnie jest lepiej niz z poczatku - docieramy sie , wiecej rozmawiamy ;) i ja sie mnie obrazam :) chyab dorosleje;) wszytsko idzie KU dobremu i mam nadzieje ,ze tak juz pozostanie;) wiem ,ze 2 lata w obliczu nastu lat , kilkudziesieciu lat to nic ale coz od czegos trzeba zaczac:0 Staramy sie by bylo dobrze;) Warto walczyc o milosc:_) nie tylko ta szalencza ale rowniez ta cierpliwa, opiekuncza, serdeczna, spokojna , wyrozumiala.... :)








Jednak nadal mimo sporów, nie używamy epitetów podczas kłótni, "słoneczkujemy" i "kochaniujemy" do siebie, lubimy się trzymać za ręce. Nie żałuję mojego wyboru i mam nadzieję, że mąż też nie żałuje
Myślę, że dobrze się dobraliśmy i w sumie to fajna z nas para




