PaniDynia napisał(a):
tak .. wez sie nad soba jeszcze troche pouzalaj i pomysl o tym jaki jestes wyjatkowy
W sensie, że znajduje się w wyjątkowo pokracznej sytuacji, tak zgodziłbym się z tym;)
Aby uzmysłowić wam rozmiar tej tragedii, napiszę jeszcze kilka słów.
Taki eksperyment myślowy: Tę o której myślę, nazwijmy wielką "M". Ustawmy teraz w szeregu wszystkie aktorki i modelki, a na końcu M, a ja bez żadnego wahania wybiorę M:) To chyba coś znaczy? Może jedynie przy Jennifer Aniston i Mirandzie Kerr, musiałbym zamknąć oczy, by organizm nie zareagował wbrew mojej woli;)
Ale nie obawiajcie się o M, jak mam nadzieję ją spotkam w następnym świecie, zapytam czy czuje to co ja. Jeśli nie, trudno, 100lat zmarnowane;) Cóż to w porównaniu z wiecznością.. Może następnym razem będę miał trochę więcej szczęścia.
I tak w porównaniu z tym co się dzieje na świecie, to ja nie mam nawet prawa narzekać (marne pocieszenie), choć uczucie tęsknoty potrafi być równie silne jak głód. Czuję się zmęczony, ta zima źle na mnie wpływa, nie mogę pojeździć, odświeżyć się.