> czytaniem ze zrozumieniem, a sama nie wykazałaś
> tej zdolności interpretując w śmieszny(albo
> żałosny) sposób moje słowa. A skoro tak lubisz mi
> wmawiać, że wiesz lepiej niż ja, co miałam na
> myśli i co chciałam powiedzieć- wmów mi, że lubię
> zupę ogórkową, przynajmniej będę miała z tego
> jakiś pożytek. A teraz, z łaski swojej, łap kogoś
> innego za słówka. Tylko ostrożnie, żebyś po raz
> kolejny nie zrobiła z siebie idiotki. I jeżeli
> jeszcze masz coś do powiedzenia, to zachęcam do
> napisania do mnie prywatnej wiadomości ze swoimi
> żalami i zastrzeżeniami, gdyż tutaj nie mam
> zamiaru kontynuować tej żenującej "dyskusji" z
> Wszechwiedzącą Junjo (czy jak ty tam się zwiesz).
> Amen!
Nic nie interpretowałam ani nie wmawiałam, to ty celujesz w tej dziedzinie. I nie życzę sobie tu wyzywania mnie od idiotek. W sumie pokazałaś tym na jakim poziome jesteś - czyli niżej niż cię na poczatku podejrzewałam. A myślałam, ze to naprawdę nie jest już możliwe. A jednak :)










