12 kwietnia 2011, 00:16
(List #11)
myślę,że trochę tłumaczymy nasze grzeszki tabletkami:> mi też przez dłuższy czas tak się wydawało a potem spojrzałam prawdzie w oczy... zanim zaczełam je brać byłam baardzo aktywna fizycznie wiec mogłam bezkarnie jeść wszystko co chciałam i ile chciałam- i tak to zostało zużyte.. potem zaczełam tyć... ale przecież YAZ usuwa wodę z organizmu... zrobiłam nawet eksperyment- odstawiłam tabletki i oczywiście nic to nie dało... Przez 3 miesiące zmieniłam żywienie i regularnie ćwicze (fitnes 3x w tygodniu)- obwody spadały a waga stała w miejscu... kiedy już myślałam,że coś jest nie tak, waga ruszyła:) to dowód na to,że potrzeba trochę czasu i wytrwałości- bo organizm na początku też się zabezpiecza i przyzwyczaja do mniejszej dawki energii... u mnie trwało to długo ale jednak się da:) 3 majcie kciuki, żebym wytrwała i żeby waga dalej spadała:)





