"9 lutego 2010, 14:36
(List #30)
ja poznałam swoja miłość też przez internet .. i jak większość osób znajdujacych sie w takich sytuacjach nie wierzyłam , że coś z tego wyjdzie.. tak naprawde nie brałam tego na początku na serio.. ot zwykła osoba, z którą moge sobie porozmawaic.. uciec od rzeczywistosci.. nigdy nie staralam sie mu podobac.. nigdy nie udawalam kogos kim nie jestem... nasza znajomosc trwa juz 4 lata.. a ja nie wyobrazam sobie zycia bez niego.. znamy sie jak dwa lyse konie... co najlepsze zwiazek opiera sie na przyjaznii .. D. jest dla mnie bratnia duszą... pomimo tego, ze dzieli nas odległość 2tyś km.. bardzo go kocham i nie zrezygnuje z niego... nie jest to latwe.. bo nie zawsze ma sie czas , zeby kursowac pl - uk , ale wierze, ze nam sie uda.. :d
ps. nigdy nie szukalam szczescia.. moje najwieksze szczescie mnie znalazlo.. trafilo mnie jak grom z jasnego nieba.. w najmniej oczekiwanym dla mnie momencie.. :)"
i tak to właśnie jest.miłość dopadnie Cię nawet przez internet