Jestem osobą bardzo ostrożną (miałam w dzieciństwie wiele wypadków mimo, że byłam zawsze ostrożna, boje sie do tego bólu). Mam rolki i tanie ochraniacze ;P jeździłam kilka dni w domu i dobrze mi szło, więc wyszłam na podwórko i się załamałam... ani nawet ustać nie umiałam! Nie wiem czy to przez nawierchnie? mam takie płyty jakby betonowe i one za równe nie są... To przez to? w domu szło mi na prawdę dobrze (czasem złapałam się ściany, ale ani razu- w przeciwieństwie do mamy- nie zaliczyłam glebe), a na dworze to do domu wejśc nie mogłam ;(
czy ze mnie taka gapa? czy to wina nawierchni? na swojej zjeżdżałam w tył albow przód... :( jestem podłamana!











