Ćwiczenia - SĄ! (nawet zwiększyłam ilość)
Tłuszczyk znika! Spodnie lecą z tyłka! A waga pokazuje znów więcej... Ja już nie mam siły i nic nie rozumiem z tego odchudzania...
Boję się, że się zniechęcę...
Czy to możliwe w ogóle, żeby tak się działo???Jakby ktoś ten wpis czytał, bardzo bardzo proszę jeszcze o odpowiedź na jedno pytanie. Jeżdżę na rowerku treningowym namiętnie. Robię codziennie 20 kilometrów, zajmuje mi to plus minus 40 minut z prędkością 30-34 km/h. W trakcie jak po 20 kilometrach licznik mojego rowerka pokazuje 300 kalorii spalonych, kalkulator Vitalii podaje, ze w spaliłam ponad 500!!! KOMU WIERZYĆ??
Ehhhh... ciumam...














