trzeba ostro zasuwać by uświadczyć jakieś mięśnie w bieganiu. a jak po paru miesiacach solidnych treningów pojawi się
zarys mięśni, to i tak to lepiej wygląda niż tluszcz.
co do ciężarów,
bez sensu! jeżeli ktoś ma nawet wagę w górnej normie BMI, to i tak znacznie obciąża stawy.
a bieg z plecakiem do szkoły lub na autobus się nie liczy.
ktoś napisał, że jest ciężej, więc więcej spalonych kalorii...
ale nam chodzi o spalenie tłuszczu, a ten proces zaczyna się gdzieś po 30minutach umiarkowanego wysiłku, wcześniej spala się zasoby glikogenu (zmagazynowana glukoza). przy obciążeniu, niedoświadczony biegacz nie wytrzyma pewnie 20minut, bo się zmęczy/zasapie.
ważna jest intesywność, tłuszcz spala się tylko w określonych warunkach i czasie, za wolne albo za szybkie tętno daje zupełnie inny efekt