Nowy temat Lista tematów


Temat:

jakie były Wasze początki w bieganiu



tygrysek84

Dołączył: 2006-03-18

Miasto: Włoszczowa

Listów: 3793

26 stycznia 2012, 13:15 (List #21)

tygrysek84 napisał(a):

maggie79 napisał(a):No ja też właśnie myślałam o bieganiu, ale mam pewienMam duży biust i żaden stanik mi go nie przytrzymuje nażeby się nie "majtał". A jak się "majta" to wysiada mii po bieganiu. Muszę coś pomyśleć o tym. Na chwilępoprawiam kondycje na rowerku treningowym w domu.a jaki masz rozmiar? ja mam D lub E i ostatnio sobie kupiłam rewelacyjny stanik Reeboka i mam problem piersi z głowy. Kosztował mnie 120zł,ale było warto.


Firma Reebok Play Dry
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

asik77

Dołączył: 2008-12-14

Miasto: Den Haag

Listów: 1157

26 stycznia 2012, 15:37 (List #22)
Witam .
Ja już biegam jutro będzie 2 tygodnie.jak na razie jest to co 2 dni i coraz łatwiej już mi idzie jest mniej chodzenia niż biegu.Niestety jeszcze pobolewa mnie kolka.Biegałabym codziennie ale u mnie pogoda w kratkę.Dlatego od 1 lutego zapisuję się na siłownię i tam będę biegac na bieżni.
Postanowienie noworoczne: Do 5 maja ważyć 72 kg
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

nuta

Dołączył: 2007-08-31

Miasto: Poznań

Listów: 63

28 stycznia 2012, 11:38 (List #23)
Nigdy nie lubiłam biegać i chyba dalej nie lubię, ale biegam. Nawet z dobrymi butami i udziałem w zawodach, jest to tańszy sport niż fitness klub. 
Kiedyś poznałam super faceta. Praca, trening, ja. I jakoś było m przykro, że trening jest ważniejszy ode mnie, więc zaczęłam z nim biegać. On był moją motywacją, dla niego w 3miechy przygotowałam się do półmaratonu. Razem pobiegliśmy i to chyba był jeden z najpiękniejszych dni. Już się nie spotykamy, ale ja już trochę się uzależniłam od biegania. Teraz ojciec mi kibicuje, bo on też kiedyś trenował. Mam do pobicia rekord rodzinny w maratonie, ale jakoś mi się nie spieszy. Za to tata już się czepia czasów... Jestem trochę za ciężka by szybciej pobiec. Organizm przyzwyczaił się do biegania i ja już w ten sposób nie chudnę. Boję się, że przez wagę nabawię się kontuzji, rozwalę stawy i nie mam maga ambicji był "łamać czas". Zwycięstwo i pobicie rekordu mi nie grozi, więc te kilka minut nie ma dla mnie znaczenia. Ale dla niego to sprawa życia i śmierci...

pozdrawiam wszystkie biegające! zwłaszcza w zimowych warunkach. byle do wiosny! 
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.