Temat: Warzywa i owoce z marketu - zdrowe?

shalini

Dołączył: 2013-01-09

Miasto: Wrocław

Listów: 33

22 marca 2013, 14:17 (List #1)
Tak się zastanawiam, czy warzywa i owoce kupowane w marketach rzeczywiście są świeże i zdrowe, jak zwykli mawiać spece od marketingu?

Gdzie kupujecie roślinki do zjedzenia? Ja niestety mam możliwość tylko w takich sklepach..
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel
Smacznie dopasowan edycja 2016
Smacznie dopasowan edycja 2016
Smacznie dopasowan edycja 2016
Smacznie dopasowan edycja 2016

aerobiczna

22 marca 2013, 14:19 (List #2)
Ja  też tylko kupuję w marketach, bo nigdzie nie mam ryneczku ze świeżymi :(
Wątpię też żeby były jakoś wyjątkowo zdrowe. Czuję zdecydowaną różnicę np. w pomidorach.. aż się czasami nie chce jeść tych kupnych w marketach bleee

..Agnieszka..

Dołączył: 2012-09-03

Miasto: Rumia

Listów: 987

22 marca 2013, 14:21 (List #3)
wg mnie te z marketu są tak samo zdrowe jak te z rynku. Co innego gdy ma się swój ogródek, sad...

Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Chocolissima

22 marca 2013, 14:22 Edytowane przez Chocolissima 18 maja 2013, 15:49 (List #4)
.

liliputek91

22 marca 2013, 14:25 (List #5)

aerobiczna napisał(a):

Ja  też tylko kupuję w marketach, bo nigdzie nie mam ryneczku ze świeżymi :(Wątpię też żeby były jakoś wyjątkowo zdrowe. Czuję zdecydowaną różnicę np. w pomidorach.. aż się czasami nie chce jeść tych kupnych w marketach bleee

zapomnij1986

Dołączył: 2011-07-07

Miasto: Kraków

Listów: 603

22 marca 2013, 14:31 (List #6)
Ja kupuję najczęściej w biedronce lub lewiatanie pod domem. Bardzo lubię gotowe zieleniny z biedronki, np świeży szpinak, rukola, mix sałat, czy same sałaty ... pomidory i ogórki też są w miarę ok, ale latem po zieleninę jeżdże na plac imbramowski i kupuję zieleninę od jakiejś babuleńki co sama wyhodowała w ogórku - niekoniecznie w ilości hurtowej ... wtedy są wieksze szanse, że to nie z hurtowni jak na większości straganów - a jak wiemy warzywa/owoce hodowane na sprzedaż mają w sobie ogromne ilości chemii wszelkiej maści ... więc wybieram Babcie chcące sobie dorobić tym co im urosło ;) w przydomowym ogródku ;) tak samo wybieram warzywa i owoce dostępne latem w polsce - jak śliwki, jabłka, maliny, truskawki, rzodkiewki, marchewki itp bo wiadomo Arbuza taka Babcia Ci nie wyhoduje ;) Ale takie zakupy to w sezonie i przeważnie w sobotę rano bo w tyg nie ma na to czasu ...
Postanowienie noworoczne: 5 z przodu i 10 cm mniej w biodrach do wakacji :D:D:D
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

xJuliette

Dołączył: 2010-05-11

Miasto: X

Listów: 2002

22 marca 2013, 14:38 (List #7)
Najczęściej kupuję na rynku, ale w marketach też się zdarzy. Jedynie nigdy nie kupuję pomidorów w markecie, bo są paskudne :D
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

ewelka16

22 marca 2013, 14:42 Edytowane przez ewelka16 22 marca 2013, 14:42 (List #8)
My mamy swoje,z działki, ale czy one są zdrowe? Nie powiedziałabym, bo również pryskamy, ale i tak mniej boję się jeść nasze własne niż ze sklepu. chociaż jak trzeba to i do marketu czasem trzeba skoczyć kupić.

Co teraz jest zdrowe? Chyba nic;) Wszystko z chemią

magdahk

Dołączył: 2009-04-23

Miasto: Starogard Gdański

Listów: 226

22 marca 2013, 14:53 (List #9)
Te z marketu to bardzo często te same co z rynku. Większość osób handlujących na rynkach i w małych warzywniakach zaopatruje się w hurtowniach lub na giełdach rolnych, hurtownie również zaopatrują się na giełdach lub u producentów warzyw, a producenci najczęściej handlują na giełdach i koło się zamyka. Wiem o czym piszę bo znam trochę tą branżę "od wewnątrz", zarówno rynki, giełdy jaki i markety.
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Lubelaska

Dołączył: 2012-07-02

Miasto: Lublin

Listów: 1113

22 marca 2013, 14:55 (List #10)
No fakt, że nie mają tyle wartości co letnie warzywka z ogródka, ale jakoś trzeba sobie radzić i sezon zimowy przecierpieć na takich. W sumie co za różnica czy z rynku czy z marketu, wszystkie są teraz sztucznie hodowane w szklarniach.
Pasek wagi
Obecna sylwetka Mój cel