30 lipca 2010, 09:34
(List #15)
ja parę ładnych lat liczyłam, nawet mleko dodawane do kawy :D I dlatego w głowie mam taki kalkulator, wiec co ile ma kalorii, mogę się przynajmniej domyślać. I w ten się odchudzam - nie liczę co ile ma dokładnie kalorii, przyjmuję na oko, bo już znam kaloryczność większości produktów na pamięć. A ile schudłam tym sposobem widać na pasku :D
Nie mogę znowu liczyć do przysłowiowego jednego miejsca po przecinku, bo inaczej popadam w paranoję :/
Postanowienie noworoczne:
musi w końcu się udać!