27 listopada 2009, 06:37
(List #5)
powiem tak, jak się dużo i intensywnie ćw. to jedzenie szybko się trawi i nie syci, nawet duze ilości białka, już ja o tym coś wiem! trzeba znaleźć kompromis między ćw. a dietą i dostosować kaloryczność do ćw. w przeciwnym wypadku po tyg.-2 tyg będzie kompuls, organizm nie wytrzyma;
jak ktoś je 1200 kcal i mniej i codz ćwiczy cardio, to ma kompulsy co jakiś czas, bo to poniżej zapotrzebowania organizmu na podstawowe procesy życiowe typu. oddyvchanie, bicie serca a co poniektóre uparcie tłuką te 1000 kcal nawet, jeśli już raz miały po tej diecie jojo
2h ćw intensywnych codz. to 1800-2000 kcal! tak, właśnie tak. Testuję na sobie i wytrzymuję na 1400-1500 kcal przez kilka dni a potem mam ochotę na słodkie i soczyste najlepiej- wybieram jabłka, ale wszystko tak błyskawicznie się trawi, że po ok 1-2 godz już mnie ssie w żołądku i przez cały dzień zbieram 2500-3000 kcal z samych jabłek, jogurtów, warzyw, czyli ogromne ilości jedzenia; czyli zaczynam rozgryzać problem kompulsów z innej strony, tu nie chodzi o uzależnienie od słodyczy i odmawianie sobie czegoś, ale mechanizmy obronne przy utracie zbyt dużej ilości energii, wszystko należy robić z umiarem i w koordynacji z potrzebami i możliwościami własnego organizmu
p.s. nie przyjmuję zaproszeń