To standard. Znam trochę dziewczyn uprawiających regularnie sport, w szczególności siatkarki. W gimnazjum były klasy sportowe, w liceum już tylko sekcje. I doprawdy nie ma to takiego znaczenia. Te dziewczyny tak samo nie wszystkie są szczupłe, a ich ciała niekoniecznie ubite. To co je łączy to silne mięśnie ramion (nie żeby jakoś specjalnie się to odznaczało).
W ogóle mnóstwo sportsmenek nie ma figur, które wstawiłybyśmy do szufladki: "wymarzona". To dlatego, że ich wysiłek jest ukierunkowany na siłę, moc, wytrzymałość, szybkość itd. a nie na wygląd. Do tego służy bodybuilding. W mojej ocenie z kobiet, które z ruchem mają naprawdę dużo wspólnego najładniejsze figury mają tancerki i panie które trenują łyżwiarstwo figurowe. Tylko teraz sobie pomyśl - kto zatrudniłby do teledysku albo przedstawienia niespecjalnie szczupłą tancerkę? Tutaj ładne ciało = odpowiedni zarobek. Jak przyjrzysz się choćby tenisistkom to one mają zupełnie normalne figury
Sam sport poprawia kondycję i metabolizm - pozwala jeść więcej na diecie redukcyjnej, niekoniecznie jednak musi rzeźbić sylwetkę.
Przemyśl sobie swój sposób odżywiania. Policz ile kalorii w ciągu dnia zjadasz - tu pewnie tkwi błąd.