Temat: kiedy efekty???

oleska84

8 września 2008, 12:13 (List #1)
 po jakim czasie jazdy na rowerze widać efekty? jeśli któraś z was jeździ odezwijcie się
Misja Bikini
  • kg
  • kg
  • cm
Misja Bikini
BMI
0.00

solphadeine

8 września 2008, 12:23 (List #2)
po 40 minutach ;p

Linkuss

8 września 2008, 12:33 (List #3)
po 40 minutach to może byc na początku tylko efekt zakwasów:P odpo:gdzies po 2 tygodniach o ile bedziesz jezdzic codziennie:] choć u kazdego róznie to bywa..

Ariano

8 września 2008, 14:25 (List #4)
Taa... Efekty jazdy na rowerze:
- rozstępy na łydkach
- wielkie mięsnie na łydkach
- twarde, grube, masywne uda
- lepsza kondycja
i to wszystko:]
Pojawiły się po jakichś 3 tygodniach.

DDDXXXX

Listów: 349

8 września 2008, 14:37 (List #5)
> Taa... Efekty jazdy na rowerze:- rozstępy na
> łydkach - wielkie mięsnie na łydkach- twarde,
> grube, masywne uda- lepsza kondycjai to wszystko:]
> Pojawiły się po jakichś 3 tygodniach.
>

 Skoro masz takie efekty to świadczy jedynie o tym ,że jeździsz fatalnie technicznie.Wlasnie dlatego łydy sie rozbudowały! o rozstepach na nim to 1 słysze, ale jak widac na tyle fatalna była technika,ze aż do tego doszło....
Co do założycieli tematu-nie zniechęcaj sie takimi postami- rower jest super i naprawdę poza kondycją daje ładną rzezbę sylwetki :) Kwestia techniki jedynie i odpowiednio długiego czasu pedałowania i tempa- najlepiej zmiennego.
A kiedy rezultaty-to zalezy wlasnie od tych czynników, ale takze wielu innych, typu Twoja budowa, metabolizm itp.
Postanowienie wakacyjne: zachować szczupłe i jędrne ciałko na zawsze! :)
Pasek wagi

oleska84

8 września 2008, 15:00 (List #6)

staram się jeżdzić codziennie od 15-17 km czasami więcej, raz wolniej raz szybciej teraz się chyba nad tym zastanowie

Ariano

8 września 2008, 15:54 (List #7)
fatalnie technicznie?;] pod okiem fachowca? wątpie. po prostu, jak sie jezdzi duzo to miesnie rosną... a to spowodowało rozstępy...

magda0504

Dołączył: 2008-01-21

Miasto: Inne

Listów: 6354

8 września 2008, 16:35 (List #8)
po prostu taką masz skłonność fatalną ariano.... szkoda.... ja widzę u siebuie na fitnessie, ze babki walą drzwiami i oknami na spinnig i jakby miały takie problemy z rozbudowanymi mięśniami, to by raczej nie chodziły...... i pomyśleć, że niektórzy faszerują się proteinami itpe, żeby móc mięśni złapać, godzinami na siłce siedzą a Ty ot tak w 3 tygodnie na rowerze........ musisz mieć mega podatny organizm......
Postanowienie noworoczne: Już kiedyś miałam spore sukcesy, chcę ich znowu:)
Pasek wagi

DDDXXXX

Listów: 349

8 września 2008, 17:32 (List #9)
co do roweru- nalezy zawsze pedałować ciągnąć pietą do dołu-a nie palcami,wtedy rozciągasz łydkę, w ten sposób nie rozbudowujesz mięsnia w szerz , tylko ją wysmuklasz .
sama z natury mam bardzo podatne na budowę mięśnie-w tym łydki, na spinning latam minimum 3 razy w tygodniu( od lat), łydeczki mam o stokroć szczuplejsze niż wcześniej - kiedyś kiedy nie rowerkowałam.
liczy sie też tempo, jeżeli bierzesz mega obciążenie i jedziesz wolno-i raczej krótko, to budujesz masę.
 Natomiast kiedy tempo jest zmienne, obciążenie też , a najlepiej jeszcze zmieniasz pozycję tyłka, rąk na rowerze i balansujesz ciałem( w tym bieg, bieg z machaniem rękami,jeżdżenie bez tyłka na siodełku etc.)- wtedy rzezbisz, nie ma siły wtedy kiedy trening trwa min. 40 minut byś budowała mięśnie w sensie masy.
sama jestem mezomorfikiem... gdyby to co Ariano napisała było normą-miałabym nogi jak Pudzian conajmniej...
Dlatego podtrzymuję to co napisałam, zła technika powoduje wlasnie takie skutki uboczne.
Postanowienie wakacyjne: zachować szczupłe i jędrne ciałko na zawsze! :)
Pasek wagi

Ariano

8 września 2008, 17:40 (List #10)
ja nie mowie ze rozstepy mi się pojawily po 3 tygodniach, ale po trzech tygodniach nastapil wzrost masy miesniowej... roweruje od kwietnia tego roku prawie codziennie.