bo ja wiem... do końca życia szpinak, chude mięso, jogurt i jajka>? a to źle? jeszcze jakieś węgle w postaci np. kaszy gryczanej i owsianki na śniadanie by się przydały do tego "idealnego" menu.
generalnie jadłospis mi pasuje (tylko sałata wyszła mi bokiem, po diecie zamienię ją na surówkę)
dzień 9ty, nie trzymam się rygorystycznie, do śniadania zjem łyżkę otręb i siemienia zalanych ciepłą wodą, czasami zjem trochę większą porcję mięsa.
mega spadku nie odnotowałam, ale cieszę się, że dobrze się czuję na tej diecie. zwykle jem zdrowo, ale dużo więcej i częsciej czułam głód, a teraz luzik.