Nowy temat Lista tematów


Temat:

Dieta South Beach - pytania i odpowiedzi...



Anette1975

11 lutego 2012, 17:40 (List #31771)
A ja wczoraj poległam, myślałam że przechytrzę naturę i niestety się myliłam. Ja, stara plażowiczka...myślałam, że uda mi się przetrwać w diecie tydzień przed @  przecież nie raz próbowałam i wiem że nie mogę zaczynać diety w tym czasie, bo niestety grozi to porażką.
Pierwsze 3 dni I fazy rewelacja, niestety...tylko te 3 dni.
Cóż mi pozostało...zacząć jeszcze raz  Tylko niech ta @ wreszcie się zjawi.

martulka1982

Dołączył: 2012-01-26

Miasto: Swarzędz

Listów: 46

11 lutego 2012, 18:49 Edytowane przez martulka1982 11 lutego 2012, 18:52 (List #31772)
Anette1975- głowa do góry, poczekaj na @ i zaczynaj jeszcze raz. U mnie początek diety też przypadł przed @ i było mega ciężko. Dużo nie brakowało żebym poległa. Trzymam kciuki!

joasie9201- a jesz 5 posiłków dziennie?

ona1111- ja trochę się boję tej II fazy bo mogę nie zapanować nad ilością pochłanianego makaronu i owoców:)

gemini- ja jak po ciąży miałam 85 kg to zejście do 68 jakoś szybko poszło. Ale może dlatego że miałam zatrucie ciążowe i większość to była woda. Przy kolejnym podejściu do SB doszłam do 61,5 ale potem były jakieś imprezy, wesela itp i waga wróciła do 68 kg. No i u mnie swoje też robi niedoczynność tarczycy ale od ponad miesiąca biorę już hormony i mam nadzieję że tym razem efekty diety bedą lepsze i bardziej trwałe.

p.s. moja córcia ma prawie 3 latka i też uwielbia wszystko co jest czekoladą kinder:) i ślinka cieknie jak patrze jak wcina:)

No i pierwsze ważenie za mną- jest mnie 2 kg mniej
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

joasie9201

Dołączył: 2011-02-13

Miasto: Tychy

Listów: 11

11 lutego 2012, 19:12 (List #31773)
martulka1982 staram sie jesc 5-6 posilków, ale przyznam sie ze to trudne.  w ogole stracilam apetyt na tej diecie. kiedys jadlam regularnie 5 posilkow a od wczoraj to je w siebie wmuszam:/
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

miniaaaa

Dołączył: 2010-08-02

Miasto: Wejherowo

Listów: 945

11 lutego 2012, 23:49 (List #31774)
cześć dziewczyny. wracam do walki. pewnie jest tu jeszcze kilka osób które wspierały mnie w 2010 roku, udało mi się wtedy schudnąć 14 kilogramów. we wrześniu urodziłam synka, właśnie skończyłam karmić piersią i zamierzam zrzucić 10 kilo. tyle zostało mi po ciąży. jeżeli chodzi o okres ciąży to przytyłam 25 kilo - masakra - wszystko jest do odkręcenia tylko potrzebuje wsparcia.

pozdrawiam
stare i nowe vitalijki :-)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Anette1975

12 lutego 2012, 10:02 (List #31775)
miniaaaa zatem trzymamy kciuki. 
Ja zaczęłam w poniedziałek i niestety muszę rozpocząć ponownie. Dziś jadę na urodziny do chrześnicy i wiozę tort mojej roboty, więc muszę go spróbować, czy wymyślona przeze mnie receptura jest jadalna  Nawet\dobrze, że poległam dwa dni temu, bo nie będzie mi żal całego tygodnia. Ale obiecuję, wracam jutro, pełna optymizmu. Wszak do wiosny niedaleko...i jak ja...taki spaślak  będę wyglądała na moim kochanym motorze!!! Grunt to dobra motywacja.
Pozdrawiam wszystkie plażowiczki i życzę "ciepłej" niedzieli 

martulka1982

Dołączył: 2012-01-26

Miasto: Swarzędz

Listów: 46

12 lutego 2012, 13:50 (List #31776)
joasie9201- ja miałam podobnie przy pierwszym podejściu do SB. Niechęć do dietowego jedzenia (ale jak mogłabym np. makaronik to chętnie:)) i ogólne rozbicie, brak sił i ból głowy. Po tygodniu minęło i już było ok. A waga w końcu poleci w dół. U mnie za pierwszym razem po pierwszej fazie było - 7kg. Ale wtedy zaczynałam z wagą 82 kg. Teraz jak zgubie 4 podczas I fazy to będzie oki.
 
miniaaaa- witamy i trzymamy kciuki!
 
Anette1975- mmmmm torcik... zazdroszcze:) a na jakim motorze śmigasz?
 
A ja zaraz jade do sklepu na zakupy bo plażowe jedzonko mi się skończyło. Jedyne co pozostało to sok pomidorowy więc będzie na obiad zupka:) Moje dziecko skacze z radości- ale to pewnie dlatego że dla niej będzie z makaronikiem:)
 
Miłej niedzieli życzę!
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

...gemini...

Dołączył: 2011-04-08

Miasto: Zgierz

Listów: 75

12 lutego 2012, 15:20 (List #31777)
ja dziś zgrzeszyłam 4szt suszonych moreli... no ale trzymam się jadłospisu... powiedzmy ze to taki wybryk.. :)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

quicksand

Dołączył: 2010-06-24

Miasto: Łódź

Listów: 774

12 lutego 2012, 19:24 (List #31778)
gemini taki grzech to prawie nie grzech hihi :D

ja tam poleciałam po całości... pizza + cukierki czekoladowe... jutro trzeba wracac do diety!
Postanowienie noworoczne: 60kg w maju 2012.
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

...gemini...

Dołączył: 2011-04-08

Miasto: Zgierz

Listów: 75

12 lutego 2012, 20:50 (List #31779)
:) zajrzałam wieczorkiem by trochę nadrobić dorzucone "niewinnie" orzeszki ziemne... godzinną jazda na rowerze To mi chociaz wychodzi Ciężko bo ciężko ale daję radę Na razie Twu twu Mam nadzieję ż etez sie jakoś weekendowo trzymacie a od jutra razem damy czadu hahahaha :)

Ps polecam kurczaka zapiekanego z brokułami i pieczarkami oraz żółtym serem w sosie hmmm nie msietanowym ale jogurtowym :)


Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

martulka1982

Dołączył: 2012-01-26

Miasto: Swarzędz

Listów: 46

12 lutego 2012, 22:22 (List #31780)
V dzień diety za mną. Chociaż dużo nie brakowało a też bym poległa... Mąż chciał koniecznie mnie zabrać na deser lodowy i najpierw powiedziałam stanowcze nie bo przecież dieta ale potem w mojej głowie toczyła się walka że może jeden deser nie zaszkodzi, że nic więcej już nie zjem tego dnia itp...Więc szybko do szafy, wyciągnęłam moje spodnie sprzed ciąży, wciągnęłam do połowy tyłka.... i tak mi się odechciało deserów lodowych:) pocieszyłam się activią naturalną:)
 
gemini- niezłą musisz mieć kondycję bo ja po 10 min na rowerku płuca wypluwam:) no i kurczak zapiekany brzmi nieźle... masz jakiś konkretny przepis?
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.