Anette1975- głowa do góry, poczekaj na @ i zaczynaj jeszcze raz. U mnie początek diety też przypadł przed @ i było mega ciężko. Dużo nie brakowało żebym poległa. Trzymam kciuki!
joasie9201- a jesz 5 posiłków dziennie?
ona1111- ja trochę się boję tej II fazy bo mogę nie zapanować nad ilością pochłanianego makaronu i owoców:)
gemini- ja jak po ciąży miałam 85 kg to zejście do 68 jakoś szybko poszło. Ale może dlatego że miałam zatrucie ciążowe i większość to była woda. Przy kolejnym podejściu do SB doszłam do 61,5 ale potem były jakieś imprezy, wesela itp i waga wróciła do 68 kg. No i u mnie swoje też robi niedoczynność tarczycy ale od ponad miesiąca biorę już hormony i mam nadzieję że tym razem efekty diety bedą lepsze i bardziej trwałe.
p.s. moja córcia ma prawie 3 latka i też uwielbia wszystko co jest czekoladą kinder:) i ślinka cieknie jak patrze jak wcina:)
No i pierwsze ważenie za mną- jest mnie 2 kg mniej
