Temat: ocet jabłkowy własnej roboty.

Yenna92

17 stycznia 2012, 19:36 (List #1)
Cześć dziewczyny, chciałabym zrobić ocet jabłkowy. Czytałam w necie że potrzeba do tego celu 5 jabłek i na litr wody 4 łyżki cukru. Co do czasu leżakowania sa różne opinie. Robił już to ktoś? Mam jeszcze pytanie w czym najlepiej to robić i jak dużo wody dolewać, czy mieszac podczas fermentacji? Jaka temperatura powinna być w pomieszczeniu?

czarodziejka75

17 stycznia 2012, 19:53 (List #2)
Nie szkoda Ci żołądka? 

zojka88

Dołączył: 2010-01-04

Miasto: Polska

Listów: 763

17 stycznia 2012, 20:13 Edytowane przez zojka88 17 stycznia 2012, 20:17 (List #3)
ja mam sprawdzony przepis ale większe proporcje (zawsze można sobie je zmniejszyć) i ocet jabłkowy najlepiej jest robić w lecie, w zimie podobno nie wychodzi taki kwaśny..bo jabłka powinny być bardzo kwaśne, twarde.

Ocet jabłkowy
2kg jabłek oczyścić z gniazd nasiennych i przepuścić przez maszynkę do mięsa. Zagotować 5 litrów wody (najlepiej mineralnej), wsypać 2 szklanki cukru, zamieszać i ostudzić. Zalać jabłka tę wodą, do słoja dołożyć kromkę razowego chleba i 4g drożdży piekarskich. Zawiązać słój gazą lub lnianą ściereczką i postawić w ciepłym miejscu na 15-20 dni. Po tym czasie przecedzić ten roztwór przez gęste sitko i płyn wlać z powrotem do słoja. Dołożyć 2 łyżki cukru, ponownie zawiązać słój ściereczką i postawić na kolejne 45-50 dni w ciepłym miejscu. Jeśli pojawi się grzybek-nie martwić się, tak ma być..później się go wyrzuca. Po tym terminie ściągnąć za pomocą wężyka płyn i przelewamy do butelek najlepiej z ciemnego szkła i w przechowujemy w chłodniejszym miejscu.

Jeśli chodzi o czas leżakowania to opinie są różne pewnie z tego względu że 15-20 dni i później 45-50 to takie minimum, bo czasami po tych 50 dniach nie jest jeszcze wyklarowany a do takiego stanu powinien stać.
Postanowienie noworoczne: w drodze po nową siebie -> 55 kg
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Yenna92

17 stycznia 2012, 20:27 (List #4)

czarodziejka75 napisał(a):

Nie szkoda Ci żołądka? 

Skąd wiesz co mam zamiar z nim zrobić? Poczytaj na ile sposobów można go wykorzystać, jako przyprawę równie i to mam zamiar robić. A do picia, jest polecany przez dietetyków tak czy tak, o ile nie masz zamiaru przesadzić, to jest bezpieczny.

zojka88 dziękuję bardzo, lecę wypróbować :)



zojka88

Dołączył: 2010-01-04

Miasto: Polska

Listów: 763

17 stycznia 2012, 21:48 (List #5)
polecam z całego serca!!
Postanowienie noworoczne: w drodze po nową siebie -> 55 kg
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

czarodziejka75

17 stycznia 2012, 21:52 (List #6)

Yenna92 napisał(a):

czarodziejka75 napisał(a):Nie szkoda Ci żołądka? Skąd
co mam zamiar z nim zrobić? Poczytaj na ile sposobów
go wykorzystać, jako przyprawę równie i to mam zamiar
A do picia, jest polecany przez dietetyków tak czy tak,
ile nie masz zamiaru przesadzić, to jest bezpieczny.
dziękuję bardzo, lecę wypróbować :)

He, he, faktycznie przyjęłam od razu, że .... Sorki, mam nadzieje, że dobrze go wykorzystasz :)

cyanide

Dołączył: 2010-11-29

Miasto: Warszawa

Listów: 42

17 stycznia 2012, 22:19 Edytowane przez cyanide 17 stycznia 2012, 22:19 (List #7)
ja zrobiłam raz z ogryzków i skórek (po szarlotce). musiałam dosypać trochę więcej cukru, prawdopodobnie ze względu na mniejszą ilość słodkiego miąższu, i chyba ze dwa miesiące to trwało, ale wyszedł. po prostu zalałam w słoju letnią wodą z łyżką lub dwiema cukru i położyłam (nie zakręciłam) pokrywkę. po paru dniach zaczyna lekko bąbelkować, jeśli przestanie musować, a nie będzie dość kwaśny, dodać jeszcze łyżkę cukru. żadnych pleśni ani innych paskudztw nie było.

powinien stać w ciepłym miejscu, to pewnie dlatego zima jest uważana za zły okres - ale przy ogrzewaniu może nawet być lepiej.

jak widać ocet można robić praktycznie dowolnie, i tak wyjdzie :P

Yenna92

18 stycznia 2012, 16:45 (List #8)
Mój już sobie stoi, zobaczymy jak wyjdzie :)