to moja ostatnia motywacja:
patrzę sobie na takie zdjęcie i mnie to motywuje do ruszenia tyłka z fotela

.
Oprócz tego czasem dotyka swojego brzucha, staram się wyczuć gdzieś tam ukryte zarysy mięśni i myślę o tym żeby wydobyć je na zewnątrz, odkryć, wydobyć spod tych moich fałd.
A no i niezawodny sposób na chłopaka. Tzn. chęć pokazania facetom swojej ślicznej (już niedługo) talii itd.
Buźka