Nowy temat Lista tematów


Temat:

Chęć do ćwiczeń i diety, brak konsekwencji w działaniu.



grzegmis

Dołączył: 2011-05-17

Miasto: Kraków

Listów: 10

4 lutego 2012, 23:30 (List #1)
Witam,
Od pewnego czasu mam (tylko w głowie) wiele zapału do ćwiczeń, i diety. Lecz ciezko mi sie do czegokolwiek zmobilizowac.
Przy tym wszystkim choruje na cukrzyce (typ 1). Jak juz zaczne cwiczyc, udaje mi sie to przez powiedzmy max tydzien, potem to odkladam na dluugi dluugi czas. Pracuje w restauracji, jestem kucharzem, w godz od 9 do 23 - 24, przez co w dni pracujace nie mam sily na cwiczenia. pracuje w trybie zmianowym, 2dni pracy, 2dni wolnego. Od jakiegos czasu, bardziej zaczalem dbac o swoja diete cukrzycowa, 4 posilki dziennie, o okreslonej liczbie weglowodanow. Niestety jednak ciezko mi sie powstrzymac przed dojadaniem czy to w pracy (jakies mieso, czasami pizza, czy inne smazone rzeczy) czy w domu (zawsze znajdzie sie cos w lodowce nie koniecznie weglowodany), przez co niestety zwieksza sie liczba kalori w danym posilku. Dumny jestem z siebie pod jednym wzgledem, nie jem miedzy posilkami ;) to juz duzy postep ;) 
Co nie zmienia faktu ze nie moge schudnac, przez swoja (jak to ladnie brzmi) slaba silna wole.
Aktualnie waże 86kg, przy wzroscie 176cm (21 lat).
ale coz z tego jak pocwiczylem tydzien moze dwa, i przerwalem..
Moze wy, doradzicie mi cokolwiek, badz tez powiecie jak sobie radziliscie z podobnymi problemami ;)
Chcialbym czuc sie lepiej, i wygladac atrakcyjniej dla mojej lepszej połówki ;)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

aguniek1988

4 lutego 2012, 23:53 (List #2)
musisz znalezc sobie cwiczenia ktore z checia wykonasz. zadnego przymusu. znajdz cos co mozesz cwiczyc i to lubisz i dzialaj

tooMuch

Dołączył: 2011-01-25

Miasto: Usa

Listów: 10

4 lutego 2012, 23:55 (List #3)
Musisz tak sobie wszystko ułożyć, żeby przynosiło Ci to przyjemność. Jak dieta czy ćwiczenia kojarzą Ci się z czymś miłym to od razu bardziej ich pilnujesz!
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

elikprezes

Dołączył: 2009-03-27

Miasto: Warszawa

Listów: 320

5 lutego 2012, 00:07 (List #4)
Jestem leniuchem. Po świętach kupiliśmy z mężem rowerek treningowy, wypasiony, magnetyczny, z pełnym opomiarowaniem. Od tamtego dnia jeżdżę codziennie pół godziny i jeszcze mi się nie znudziło. Mój kochany też. Mało tego - kupiłam hantelki bo mi bicepsy zwisały a od paru dni ćwiczę A6W. Dziwne, ale teraz jestem o wiele żywsza i mniej zmęczona niż wcześniej. Kup sobie taki rowerek i śmigaj na nim codziennie przez wiadomości czy inny serial. Powodzenia.
Postanowienie noworoczne: waga poniżej 70 kg
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.