właśnie ostatnio bezdomny na klatce spał taki inny nie pijany i dość czysty jak na taką sytuację ja do niego niech idzie Pan na ostatnie bo tam dwa mieszkania puste wyjechali do Uk a w trzecim babcia mieszka więc nikt Pana nie będzie gonił podziękował
weszłam do domu i tak sobie pomyslałm mam rosół i makaron niech zje cos gorącego odgrzałam wziełam taką plastikową miskę duzą i nalałam i niosę ania do mnie gdzie mamus idziesz z tą zupa a ja "do Pana bo pewnie głodny" prawie po rękach chciał mnie całować i czy miske oddać ja ze nie wróciłam do domu i robie kanapki do szkoły ani i dodatkowo jeszcze cztery ania ja tyle nie zjem a ja do niej to nie dla ciebie zaniosłam jemu az łzy miał w oczach i czy on może tu raz na jakis czas nocować ja że tak i zastuka Pan jak bedę coś miała to dam
od tamtej pory jeszcze go nie było ale może










