A ja za tydzień jadę do Krakowa! :D Jestem happy bo wyrwę się z domu nauczę czegoś fajnego... może posmakuje mi w końcu kawka i będę w stanie ocenić swoje umiejętności jak już będę miała własny sprzęcior do robienia wypasionej kawusi :)
Ciasto wyszło mi takie sobie co nie zmienia faktu, że i tak 1/2 już nie ma (mała babka czekoladowa więc nie obżarłam się... ale dziś robię sernik na zimno z białą czekoladą :P)





-ja dziś też gorącą czekoladę i sernika plasterek zaliczyłam-ale wszystko uda się wkomponować w moje menu ,zatem zdroworozsądkowe podejście i będzie dobrze!
a smaruje sie eveline'em moim ukochanym ponownie ,więc mam wrażenie od razu ,że ciało bardziej sprężyste jest:)




