Temat: wykastrowany pies

martha...

15 października 2009, 20:36 (List #1)
hej dziewczynki jestem ciekawa jak do tego podchodzicie? macie może psy po kastracji, jak to wygląda? później pies nie ma jajek? jestem bardzo ciekawa bo poczytałam o wadach i zaletach i rozmawiałam z Vetem i już umówiłam się na kastrację Nikusia w przyszłym tygodniu ;) odpowiedzcie na moje wyżej zadane pytania.

niespodzianka

Dołączył: 2005-11-15

Miasto: S

Listów: 742

15 października 2009, 20:47 (List #2)
moj jeden pies jest po kastracji naturalnej :) bo nie ma od urodzenia hihi a drugiego musialam wykastrowac poniewaz obsikiwal kazdy kat i lekarz mi to zalecil. operacja to raczej zabieg a pozniej z tydzien piesek musi siedzie w kolnierzu zeby sobie nie zerwal szwow. tylko nie luzuj mu tego poniewaz zacznie sie drapac tym kolnierzem jak moj piesek az zdarl sobie naskorek. wiem ze go to swedzialo ja zaczelo sie goic, wiec kupilam alantan taka zasypke pudrowa dla dzieci i kilka razy dziennie mu posypywalam. pozniej jak zdjela szwy to sobie calymi dniami lizal a jeden szew kotry nie mogla wyjac bo siedizal gleboko sam sobie wygryzl. to nic takiego poniewaz ja po operacji jeszcze kilka lat pozniej wyciagalam sobie nitke. nie chciala go skaleczyc poniewaz zdejmowanie nie jest przyjemne a powiedizla ze nic mus ie nie stanie. i rzecywisice w szystko byli ok. tylko uwazaj pozniej poniewaz podobno pies troszke sie uspokaja (moj dalej wariuje) ale tez zwieksza sie mu laknienie i tyje. tu musze sie zgodzic wiec podstawa jest sucha dobra karma.
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

justysssia20

Dołączył: 2008-08-27

Miasto: Warszawa

Listów: 698

15 października 2009, 20:47 (List #3)
ja szczerze mowiac nie mogłabym tego zrobic mojemu pieskowi ;))) jakos nie...
Postanowienie noworoczne: walczę walczę walczę !!!
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

SugarFreexD

Dołączył: 2009-04-08

Miasto: Nassau

Listów: 218

15 października 2009, 21:06 (List #4)
Trochę to dziwne, że pytasz czy potem pies nie ma jajek, a już umówiłaś się na kastrację...
Mój był wnętrem i tylko jedno ma wycięte. ;)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

mroowa49

15 października 2009, 21:05 (List #5)

Nigdy, to tak jakby facetowi obciąć jaja. To już nigdy nie będzie ten sam...pies. Ale rozumiem, że niektórzy właściciele tak robią i nic mi do tego, szczególnie jak mi tłumaczą, to weź utrzymaj to 80- cio kilogramowe bydlę jak widzi sukę w ruji!

Dla mnie to kwestia wychowania i tresury psa.

Famme.Fatale

Dołączył: 2009-09-25

Miasto: Warszawa

Listów: 42

15 października 2009, 21:22 (List #6)
ale psy po kastracji są mniej agresyjne i bardziej spokojne. więc czemu nie?
Postanowienie wakacyjne: Będę piekna i szczuplutka. Już nie długo. Cel pierwszy 85 kg - 1 listopad :))
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

agadada

Dołączył: 2009-08-08

Miasto:

Listów: 20

15 października 2009, 21:33 (List #7)
Moj piesek byl juz po kastracji kiedy zabieralam go ze schroniska. W USA w schroniskach robi sie to w celu zapobiegania wciaz rosnacej populacji pieskow i kotkow wiec kastruja wszystkie zwierzeta. Piesek jest cudowny, ale ma swoj charakterek. To nie jest tak, ze zwierze po kastracji staje sie nijakie. Slyszalam opinie, ze zwierzaczek moze przytyc, ale ja z moim duzo biegam i ma super forme, zero tluszczu. Kiedys jeszcze w Polsce mialam pieska, ktory nie byl kastrowany. Tez byl cudowny, ale sikal w domu i nic nie dzialalo, zeby go tego oduczyc.


 
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

666goodbye

Dołączył: 2008-12-30

Miasto: Piekło

Listów: 64

15 października 2009, 21:58 (List #8)
Moje zdanie ogólnie na temat kastracji jest takie, że jeśli potrafisz upilnowac swojego psa, to ok, nie potrzebny jest mu ten zabieg, ale jeżeli zdarza mu się uciekac, albo jest to kocur którego nie ma możliwości trzymac cały czas w zamknięciu, to kastracja jest konieczna!
Ej bez jaj!  zapłodni jakąś suczkę/kociczkę, a później nieodpowiedzialni właściciele mają "duży kłopot" w postaci małych szczeniaczków, bądź kotków, z którymi się nie certolom tylko w wód i do rzeki, albo bum o ścianę! Ja bym w życiu czegoś takiego nie zrobiła, ale ludzie są różni, często okrutni... więc jeżeli ktoś ma samca i jest rozsądny to powinien zafundowac mu zabieg. To nie jest prawda, że to będzie jakieś "zupełnie inne zwierzę", nie wycinasz mu mózgu, tylko gruczoły! Nic poza tym, że może stac się spokojniejszy mu nie będzie, a nawet będzie mu się lepiej żyło, bo nie będzie się męczył z popędem, kiedy wyczuję samice w ruji. To jest tylko zwierzę, ono nie wie co to znaczy "wziąc zimny prysznic"...
Osobiście mam kocura po kastracji i kocice po sterylce. Uważam to za duży plus, nie tylko dlatego, że przestały znaczyc teren. Kociczka podczas ruji trzymana w zamknięciu cholernie się męczyła, a zaszczyki przeciwruji powodują ropienie macicy i w konsekwencji prędzej czy później trzeba ją wyciąc. Co do kocura to ma w sobie zero agresji, wciąż zachowuję się jak kociak po mimo, że ma już 5lat no i nie ciora się po ulicy, tylko woli trzymac się domu...
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

martha...

15 października 2009, 22:49 (List #9)
ja zdecydowałam się na to bo Niko ucieka (tylko wtedy kiedy czuje cieczkę- ogólnie jest baaaaaardzo ułożony i spokojny) i wraca z "niespodziankami" na grzbiecie w związku z czym trzeba go kąpać kilka razy w tygodniu co nie jest dla niego wskazane bo jest alergikiem i robią mu się rany od wody i szamponu (bez względu na to jakiego).
oprócz tego mam jeszcze suczkę (którą też czeka sterylizacja ale dopiero na wiosnę).
Przepraszam że tak ostro ale dla mnie to śmieszne jak ktoś mówi że ja mu robię krzywdę- krzywda jest wtedy kiedy on nie wie co ze sobą zrobić i biega od drzwi do okna od okna do drzwi balkonowych... a jak jest na smyczy to wyje bo chce się wyrwać a nie może... a zapytajcie kiedyś jakiegoś pana (męża, brata, kochanka) "Jak byś się czuł jak byś chciał a nie mógł?" ciekawe co Wam odpowie- pies po wszystkim nie będzie kumał o co chodzi więc uważam że to wielka ulga dla psa i dla właściciela.

82karolcia

Dołączył: 2008-08-24

Miasto: Strzelce Opolskie

Listów: 6560

15 października 2009, 23:20 (List #10)
To jest najlepsze, co możesz swojej psince zaoferować. Raz że będzie mniej agresywny, nie będzie znaczył każdego kąta, będzie bradziej miluśny, to jeszcze zaoferujesz mu 1,2 lata dodatkowego życia. Takie stworzonka mniej chorują !
I nie jest to prawdą że to jak obcięcie facetowi jaj! Zresztą i niedługo męska kastracje wejdzie w obieg.
Postanowienie wakacyjne: Na wakacje z wagą 69kg!!
Pasek wagi
Mój cel