21 maja 2009, 18:53 (List #11)
2 razy byłam na truskawkach raz w Anglii raz w Szkocji. Powiem krótko i na temat - to ciężka praca. Jeśli pod folią to licz się z tym, że w tunelu jest z 50 stopni (o ile to na południu Norwegii to myślę, że temperatury będą podobne jak w Szkocji). Nierzadko trzeba założyć kalosze i płaszcz przeciwdeszczowy. Robota brudna i śmierdząca. Bardzo śmierdzą środki ochrony roślin i nawozy, które się stosuje, niestety pracodawcy często nie przestrzegają czasu karencji i prewencji (czas w którym ludzie nie mogą przebywać w tunelach po oprysku i zrywać owoców) więc jest duża szansa zatrucia tymi środkami. Niezawsze truskawki są piękne i dorodne, czasem delikatnie mówiąc się nie udadzą i np 50% jest spleśniałych lub niekształtnych (u Angoli truskawka zdrowa ale niekształtna jest bądź do wyrzucenia bądź liczona jako 2 klasa - mniej jest płacone za to). Często zbieracze wykonują także inne prace takie jak odchwaszczanie, lub jeśli truskawki są na stołach to takie prace porządkowe różne. Jak byłam w Anglii czas pracy był jako tako przestrzegany, ale w Szkocji pracowaliśmy od 6 do 6, więc licz się z taką możliwością. Jakość truskawek w każdej skrzynce będzie najprawdopodobniej ważona i sprawdzana, tak samo jak czystość przezbieranych rzędów (czy wszystko zostało zebrane dokładnie) - jak nie to powrót - czyt. tracenie czasu, bo praca najprawdopodobniej będzie na akord - za skrzynkę/kilogram - a nie na czas.

Trochę to pewnie strasznie brzmi, co? :) Nie wiem, opowiedziałam Ci jak było u mnie, nie wiem jak jest w Norwegii. Mimo wszystko to było ciekawe doświadczenie dla mnie. W zasadzie od tego czasu jestem o wiele bardziej pewna siebie i wiem, że jak to przeżyłam to żadna praca mi niestraszna. Wydoroślałam, musiałam zajmować się pracą, gotowaniem, praniem, sprzątaniem - to nie to co u mamy.  Mam super wspomnienia i znajomości na całe życie. Podróże zawsze kształcą :)) Nie zachęcam, nie zniechęcam, decyzję musisz podjąć sama. Najprawdopodobniej przeżyjesz przygodę życia, poznasz wiele fajnych osób, ale pamiętaj, że nie jedziesz na wypoczynek tylko czasem na morderczą pracę.
Pozdrawiam