weird zgadzam się z Tobą. Dla mnie kobieca to biust raczej średni miseczki B,C.
Ale za to ładne , dosyć szerokie biodra ( nie mówie tu o jakichś wielkich ), długie włosy, zalotne spojrzenie i zaznaczona talia. 
nie wszyscy lubią szeroko pojętą 'kobiecość' i dla każdego kobiecość oznacza co innego. dla mnie kobiecością nie są duże piersi (moim zdaniem wyglądają strasznie, dużo bardziej podobają mi się małe) i ogromne biodra (to samo) czy wielkie wcięcie w tali... każdy ma inny ideal i inne pojęcie 'kobiecości'.
To mamy chyba podobne wyobrażenie kobiecości. Dla mnie to subtelność, wdzięk, delikatność...weird napisał(a):
nie wszyscy lubią szeroko pojętą 'kobiecość' i dla każdego kobiecość oznacza co innego. dla mnie kobiecością nie są duże piersi (moim zdaniem wyglądają strasznie, dużo bardziej podobają mi się małe) i ogromne biodra (to samo) czy wielkie wcięcie w tali... każdy ma inny ideal i inne pojęcie 'kobiecości'.
nie wszyscy lubią szeroko pojętą 'kobiecość' i dla każdego kobiecość oznacza co innego. dla mnie kobiecością nie są duże piersi (moim zdaniem wyglądają strasznie, dużo bardziej podobają mi się małe) i ogromne biodra (to samo) czy wielkie wcięcie w tali... każdy ma inny ideal i inne pojęcie 'kobiecości'.

Odnośnie głównego tematu - mnie przeraża fakt, że coraz większej ilości kobiet podobają się syletki patyczaków i do nich dążą. Przykładem jest na przykład ta, która zupełnym zaprzeczeniem damskiej sylwetki, a wielu się podoba: