BARDZO ŻAŁOSNA HISTORYJKA
Czyż to nie dziwny zbieg okoliczności?? Dodam, że ona też od zawsze się odchudza tyle, że jej średnio to wychodzi. Już z nią nie mieszkam od prawie roku. Nie poszło o to, co tu opisałam, ale przy tej całej wyprowadzce pokazała jaka jest naprawdę i nie utrzymuję z nią kontaktu (z jej wyboru, ja starałam się załatwić to pokojowo;p). Teraz jak spotykam ją na ulicy, to udaje, że mnie nie zna, a mi się w duchu śmiać chce, bo widać, że dziewczynka jeszcze nie dorosła. Konto oczywiście usunęłam i założyłam nowe, bo ona byłaby jeszcze gotowa wydrukować te moje zdjęcia w formacie A1 i rozkleić na wszystkich słupach w mieście;p Przez ten rok mieszkania dużo lepiej ją poznałam i wiem, że jest do tego zdolna niestety;/