Nowy temat Lista tematów


Temat:

rzucić studia?



anabelaa81

Dołączył: 2011-10-03

Miasto: Żory

Listów: 347

9 lutego 2012, 18:48 (List #51)
powinnaś jednak skończyć.. niewiele zostało... szkoda tego czasu...
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

brakmimotywacji

Dołączył: 2011-03-21

Miasto: Olsztyn

Listów: 77

9 lutego 2012, 18:52 (List #52)
nie poddawaj sie zobacz jak daleko zaszlas, a ciezka praca popłaca pamietaj!
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

brakmimotywacji

Dołączył: 2011-03-21

Miasto: Olsztyn

Listów: 77

9 lutego 2012, 18:52 (List #53)
nie poddawaj sie zobacz jak daleko zaszlas, a ciezka praca popłaca pamietaj!
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

malenka85

Dołączył: 2010-09-12

Miasto: Bahamy

Listów: 78

9 lutego 2012, 18:55 (List #54)
Dokończ, a na mgr uzupełniające możesz iść na inny kierunek, pewnie będzie musiał być chociaż trochę pokrewny, ale alternatywą są studia mgr z semestrem uzupełniającym wiedzę z podstaw wybrnego kierunku.
Postanowienie wakacyjne: I cel - 60... Później będę myśleć dalej
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Asia1511

Dołączył: 2008-07-14

Miasto: Xxx

Listów: 738

9 lutego 2012, 19:01 (List #55)
Na tym etapie bym nie rzuciła. Mój kuzyn teraz rzucił studia niby na 4 roku, ale ma licencjat. Twierdzi, że wie, że źle zrobił, że żałuje, ale nie pogodził wszystkich obowiązków ze studiami w innym kraju.

gaupe

Dołączył: 2011-12-07

Miasto: Warszawa

Listów: 6

9 lutego 2012, 19:05 (List #56)
Ja rzuciłam studia...  z tzw. "przyszłością"...Zrezygnowałam po 4,5 latach. Chciałam je rzucić na początku ale każdy mówił "no co ty, takie dobre studia, nie poddawaj się,tak chciałaś to robić, zobaczysz co będzie później, masz takie dobre stopnie"itd. No i zostałam...Ale krótko mówiąc moje życie stało się jakąś masakrą i wylądowałam zamiast na stażu w dobrej firmie- w poradni psychiatrycznej. Teraz jak to pisze to się z tego śmieję, że taka była podatna na wpływy tych co to zawsze wiedzą lepiej. Zaczęłam studiować zupełnie co innego i jestem z tego bardzo zadowolona. Ale to tylko moje zdanie. Poprostu trza robić to, co wychodzi najlepiej a nie odwalać pańszczyznę.
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

KolorowyBratek

9 lutego 2012, 19:13 (List #57)

gaupe napisał(a):

Ja rzuciłam studia...  z tzw. "przyszłością"...Zrezygnowałam po 4,5 latach. Chciałam je rzucić na początku ale każdy mówił "no co ty, takie dobre studia, nie poddawaj się,tak chciałaś to robić, zobaczysz co będzie później, masz takie dobre stopnie"itd. No i zostałam...Ale krótko mówiąc moje życie stało się jakąś masakrą i wylądowałam zamiast na stażu w dobrej firmie- w poradni psychiatrycznej. Teraz jak to pisze to się z tego śmieję, że taka była podatna na wpływy tych co to zawsze wiedzą lepiej. Zaczęłam studiować zupełnie co innego i jestem z tego bardzo zadowolona. Ale to tylko moje zdanie. Poprostu trza robić to, co wychodzi najlepiej a nie odwalać pańszczyznę.


tego właśnie też się obawiam... chciałam to rzucić po pierwszym roku, ale słyszałam właśnie to co Ty, jakbym wtedy zrobiła to co podpowiadało mi serce może teraz nie było mi tak żal tych lat, bo wtedy był była po pierwszym roku a teraz został mi rok...  ale póki co postanowiłam przebrnąć przez tą sesje, jeśli sama mnie nie zdyskwalifikuje to chyba pójdę dalej.

truskawkaagaa

Dołączył: 2011-03-16

Miasto: Toruń

Listów: 116

9 lutego 2012, 19:13 (List #58)
nie rezygnuj przemęcz się to tylko rok a tak naprawdę jak będziesz czekała do października to tak jakby pół roku zostało;) skończysz to i zaczniesz nowy;) nie będziesz żałowała tak jak tego, że się poddałaś przy końcu;)
Postanowienie wakacyjne: Do wakacji -> rozmiar 38 ;)
Pasek wagi

Saraswatia

Dołączył: 2012-02-06

Miasto: Wałcz

Listów: 29

9 lutego 2012, 19:28 (List #59)
kochana, na tym polegają studia, na teście charakteru.
nie daj się złamać, walcz do końca. 
po twoim kierunku będzie ci łatwo znaleźć pracę także nie poddawaj się ;)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Carry1982

Dołączył: 2008-10-17

Miasto: Hawaje

Listów: 198

9 lutego 2012, 19:39 (List #60)
Gdybym ja była na Twoim miejscu, starałabym się dokończyć. W końcu 2,5 roku dałaś radę, szkoda byłoby to zaprzepaścić. Zgadzam się z poprzedniczkami, jeszcze zdążysz się napracować. Wiadomo, że trudno jest robić coś czego się nie czuje, ale myślę że nie warto rzucać czegoś co się zaczęło! Jak nie dasz na prawdę rady wytrzymać, to może weź dziekankę, popracuj i zobacz co dalej, ale nie rezygnuj!
Pasek wagi
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.