Nowy temat Lista tematów


Temat:

Ogrzewanie mieszkania



pyzia1980

moderator Vitalia.pl

Dołączył: 2010-11-24

Miasto: Dolina Słoni

Listów: 3126

9 lutego 2012, 13:15 Edytowane przez pyzia1980 9 lutego 2012, 13:19 (List #21)
Ja nie mam junkresa :)
W czynszu mam podgrzanie tylko ciepłej wody,a na osobnej książęce płacę za wodę.

edit:
Ja gdybym miała wybierać mieszkanie kierowałabym się wysokością opłat,lokalizacją,stare/nowe budownictwo,piętro,mieszkanie szczytowe czy nie.

Ja mieszkam na 2 piętrze w bloku 3-piętrowym(ostatnie piętro to małe poddasze - ale mieszkalne).2 pokoje (salon i dziecięcy w okresie zimowym są straszne zimne bo jest ta strona szczytowa,w dodatku nieocieplana,jesteśmy 1 właścicielami i mąż tu mieszkał od początku kiedy dawali do użytkowania więc ma jakieś 12-13 lat
Postanowienie noworoczne: Z każdym miesiącem mieć mniej na wadze :)
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Buckaroo

9 lutego 2012, 13:31 (List #22)
Może zastanów się nad jakimiś innymi mieszkaniami... junkers? Piecyk gazowy? Kojarzy mi się to tylko i jedynie z kamienicami i starymi czasami...

adveenture

Dołączył: 2011-05-27

Miasto:

Listów: 7759

9 lutego 2012, 13:44 (List #23)
oj moje mieszkanie ma koło 80m i np za dwa ostatnie miesiące tj od 15listopada do 15 stycznia rachunek 1200 zł za gaz.
a i tak jest zimno! bo grzejemy tylko do 20stp.
Postanowienie noworoczne: jeść smacznie, zdrowo, kolorowo.
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Migdal0606

Dołączył: 2011-01-14

Miasto: Kraków

Listów: 391

9 lutego 2012, 13:46 (List #24)
Ale nie mysl sobie, ze jadąc na 2 tygodnie na ferie mieszkania wcale nie ogrzewasz. Musisz je ogrzać choćby na kilka stopni zeby Ci rury nie pozamarzały i zebys nie wracala do lodówki. Wiesz z gazem różnie bywa, no i jego cena rośnie. Moim zdaniem w mieszkaniu z ogrzewaniem gazowym nie jest jakoś ciepło. Moja ciocia tak miała i rachunki spore, a tylko 16-18 stopni. A miejskie ogrzewanie ma plusy i minusy. Plusy: niczym sie nie martwisz. Jak chcesz przykręcasz grzejniki, jak nie chcesz nie przykręcasz. Minusem jest właśnie to wspólne rozliczanie, ale pomyśl sobie, ze to i tak wygodniej niż jak np. mój tato na wsi u nas musi codziennie iść do pieca: wyczyścić, rozpalić, dołożyć itp. Drewna narąbać, trotów przynieść, węgla dolożyć. Nie mowiąc już ile tona wegla kosztuje i na ile starcza :/
Postanowienie wakacyjne: Nie zdołasz wiele w życiu dokonać, jeżeli pracować będziesz tylko w te dni, kiedy ci samopoczucie dopisuje. [Jerry West]
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Mój cel

FammeFatale22

Dołączył: 2010-01-30

Miasto:

Listów: 8160

9 lutego 2012, 13:47 Edytowane przez FammeFatale22 9 lutego 2012, 13:49 (List #25)
Moi znajomi płacili za sezon grzewczy coś. ok. 6 tys.zł.
Gazowe oczywiście.

Buckaro - ja mam Junkers od wody. A  nie mieszkam w starej kamienicy ;)
Postanowienie wakacyjne: Ostatnie podejście. ...
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

..justine..

Dołączył: 2010-05-12

Miasto: między niebem a ziemią

Listów: 1334

9 lutego 2012, 14:25 (List #26)

pannanikt00 napisał(a):

W czynszu jest niestety tylko fundusz remontowy i wywóz śmieci. Nie ma wliczonej wody, nawet zaliczki na wodę. Płatność jest osobna na podstawie bieżącego zużycia.Podgrzewanie wody w obu mieszkaniach jest na gaz - tam gdzie ogrzewanie miejskie, ciepła woda jest z junkersa, a tam gdzie ogrzewanie własne - ciepła woda jest z pieca gazowego.


No to jak doliczysz opłaty za wode/ścieki itp to wyjdzie na to samo w sumie.
Ale skoro w tym mieszkaniu z miejskim ogrzewaniem i tak musisz grzac wode junkersem to ja bym na to nie szła,bo faktycznie rachunek Ci wyjdzie mega.
Albo mieszkanie z ogrzewaniem miejskim i ciepła woda z sieci,albo mieszkanie z ogrzewaniem i woda na gaz.
Ciezko to przeliczyc ''na sucho''.Szkoda,ze ta babka nie pokazala Ci rachunkow za ten gaz(jakie zuzycie i ile placi),bo na slowo to wierzyc nie mozna;)
Ja i tak nie poszlabym na junkersy w zyciu.To jednak niebezpieczne,a do tego troche problemow typu przeglady/wymiana.
A nie mozesz poszukac jeszcze innego mieszkania?:)

Postanowienie wakacyjne: Patrząc w lustro mówic sobie..Moge osiągnąć wszystko..!
Pasek wagi

Buckaroo

9 lutego 2012, 18:17 (List #27)
Tak czy inaczej ją bym szukała innego mieszkania. ...A ktoś mi powie co to jest ten junkers? Hehe nie mam pojęcia jak to działa kiedys słyszałam że takie coś jest w kamienicach w miastach albo w małych miasteczkach... ja się w dużym mieście wychowałam w blokowisku i normalnie ciepła woda z rur leciała :p teraz mieszkam w nowym budownictwie i też mam normalnie wodę... nigdy nie widziałam żadnych piecyków czy junkersow u koleżanek czy znajomych :)

FammeFatale22

Dołączył: 2010-01-30

Miasto:

Listów: 8160

9 lutego 2012, 19:36 Edytowane przez FammeFatale22 9 lutego 2012, 19:39 (List #28)
To taki piecyk
W środku ma taki zapalnik i cały czas pali się płomyczek.
Jak odkręcasz ciepłą wodę to się załącza cały rząd tych płomyczków i po kilku sekundach masz gorącą  wodę.

Ja się na tym wychowałam,ale mieszkałam w starym bloku.
Zdziwiona byłam,że tu gdzie mieszkam też tak teraz mamy. ;)

Tak wyglądają nowe

my mamy staryy.

o takie coś, podobny.

ALe to już ostatni raz.
Postanowienie wakacyjne: Ostatnie podejście. ...
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

Epestka

Dołączył: 2008-01-22

Miasto: Nareszcie U Siebie

Listów: 7622

9 lutego 2012, 19:50 (List #29)
Własne ogrzewanie ma kilka zalet, np:
grzejesz tylko wtedy kiedy potrzebujesz
nie płacisz za ogrzewanie sąsiadów

Nie histeryzowałabym z niebezpieczeństwem . Tak czy siak musisz mieć piecyk gazowy (do wody, ewentualnie kuchenka gazowa)

W zeszłym roku, za 3 miesiące ogrzewania domu 150 m  i podgrzewania wody zapłaciłam 1600 zl. Dramatyczne to nie jest.
Postanowienie wakacyjne: Godzę się z tym na co nie mam wpływu. Zmieniam to co zmienić mogę
Pasek wagi

Buckaroo

9 lutego 2012, 20:18 (List #30)
Przepraszam że tak się wbijam z głupimi pytaniami w temat... Famme to jest takie coś od czego ludzie nieraz się zaczadzają?
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.